Crossówki i enduraki – bracia czy dalecy krewni?

8321

Być może niektórym z Was poniższy tekst wyda się trywialny. Ale to tylko pozory, tym bardziej, że dla wielu miłośników sportów motorowych crossówki i enduro niemal niczym się nie różnią. Przynajmniej na pierwszy rzut oka…

Najistotniejszą różnicą wynikającą z przepisów ruchu drogowego jest fakt, że trasy zawodów enduro często zahaczają o drogi publiczne, a pojazdy poruszające się po nich muszą spełniać odpowiednie normy. A więc motocykl enduro musi mieć oświetlenie „przód” ze zmianą oraz „tył” ze stopem oraz podświetlenie tablicy rejestracyjnej. O!!! Tablica rejestracyjna – musi więc być zarejestrowany. Kolejna kwestia: jeżeli jest światło, to potrzebne jest źródło prądu, a co za tym idzie prądnica lub w motocyklach z rozrusznikiem – akumulator.

Pamiętajmy, że ten osprzęt podnosi wagę motocykla oraz zabiera pewną część mocy. Kolejną różnicą jest ogumienie, które musi posiadać homologację do korzystania z dróg publicznych, z rzadszą i niższą kostką. A teraz czas na serce, bo jednak ono jest najważniejsze. Charakterystyka silnika crossowego i enduro to dwie różne bajki. Pierwszy musi być gwałtowny jak narowisty koń, wykręcać obroty na maksa, moc maksymalna ma odpalać w górnym zakresie obrotów, a driver ma czuć się jak narciarz na slalomie specjalnym: cały czas ogień, a na wyjściu z bramki (czyli zakrętu) da radę jeszcze podkręcić. Z kolei silnik enduro swoją moc musi umiejscowić w dolnym i średnim zakresie obrotów, co daje komfort przy wolniejszym pokonywaniu skomplikowanych przeszkód terenowych. Z charakterystyką silnika związanych jest wiele elementów, począwszy od jego konstrukcji, poprzez układ chłodzenia, zasilania, zapłonowy oraz wydechowy. Ten ostatni jest łatwy do oceny – jest po prostu cichy. W erze silników 2-stroke sterowanie dolotem paliwa odbywało się za pomocą wielkości i ilości kanałów wlotowych, wylotowych oraz przepłukujących, średnicą gardzieli gaźnika, stopniem sprężania oraz redukcją mas wirujących. Silniki czterosuwowe mają większe pole manewru ze względu na możliwości wpływania na kształt komory spalania, przestawiania faz rozrządu, zmiany elektronicznych urządzeń wtryskowych oraz zapłonowych. Reasumując – silniki czterosuwowe w obecnej fazie ich rozwoju lepiej nadają się do tuningu, a co za tym idzie łatwiejsza jest zmiana i regulacja ich charakterystyki. Przełożenie skrzyni biegów to kolejny element, który różni te pojazdy. Motocykl enduro potrzebuje około 20% więcej prędkości maksymalnej niż motocykl crossowy. Przełożenie skrzyni biegów, ilość biegów oraz wielkości zębatek zdawczej oraz odbiorczej na tylne koło załatwią sprawę. Trakcja czyli zawieszenie, kąt główki ramy, długość tylnego wahacza oraz średnica tylnej obręczy to niewidoczne z zewnątrz, ale podstawowe różnice. Zawieszenia motocykli enduro stroi się tak, by motocykl dawał trochę komfortu przy większych prędkościach. Kierowca crossu tego wszystkiego mieć nie musi, bo zależnie od umiejętności idzie się w kierunku dużej sztywności. Zwiększenie kąta główki ramy oraz nieznaczne wydłużenie wahacza pozwoli w enduro na delikatniejsze wślizgiwanie się na drobne nierówności i poprawia walory trakcyjne przy szybszej jeździe w terenie. Odwracając sytuację: motocykl crossowy będzie zdecydowanie poręczniejszy zwłaszcza w ciasnych zakrętach. Tak naprawdę silnik oraz skrzynia biegów to najistotniejsze różnice, a te wizualne, jak: elektryka i oświetlenie, większy zbiornik paliwa, szczelniejszy dolot powietrza, to jedynie drobne szczegóły. Jednak każdy kierowca, który dosiadał takie sprzęty musi przyznać, że podobieństw jest o wiele więcej niż różnic. W miarę rozwoju obydwu dyscyplin okazało się, że motocykle technicznie zbliżają się coraz bardziej do siebie, a różnice zewnętrzne – takie jak lampy, które niczego nie oświetlają – to jedynie zabieg wymuszony przepisami. Tak więc zdecydowanie bracia…

 

Tekst: Robert Pawłowski, zdjęcia: X-cross