Endurak dla każdego-KTM 200EXC (2009)

4579

Zupełnie przypadkiem udało nam się dosiąść na kilkanaście godzin kateemową “dwusetkę”. I jak jeden mąż przyznajemy, że motocykl przypadł nam bardzo do gustu.

W sumie jeździliśmy na nim w pięć osób, oczywiście nie razem 🙂 i każda persona znalazła w nim coś dla siebie. Każdy z nas pomyka na moto na różnym poziomie i każdy reprezentuje zupełnie inny styl jazdy i ma różne oczekiwania co do sprzętu.

Na szczęście “dwuseta” odkryła przed nami swe szerokie możliwości regulacji i tu ciekawostka, zarówno zawieszenia jak i sterowania charakterystyką silnika. Nasz motorek, dodajmy, nie był nowy, dostaliśmy do zabawy sprzęt z 2009 roku po 80 mth. Mimo tego, iż ma trochę przejechane, specjalnie nie widać było po nim jakiegoś wielkiego zużycia (przynajmniej mechanicznego, bo na plastiki nie zwracaliśmy uwagi). W tym przypadku oświecił nas właściciel KTM-a tłumacząc, że to jego oczko w głowie i bardzo o niego dba. Czyli filtr powietrza jest myty po każdej jeździe, wymiana oleju w skrzyni co parę mth, przynajmniej 2-3 razy w roku wszystko co trzeba jest przesmarowywane. Jednym słowem motorek igiełka, dlatego też bez żadnych wyrzutów sumienia motocykl poszedł w ruch. Wszyscy byliśmy zachwyceni możliwościami i poręcznością “dwusetki”, zarówno w głębokim piachu jak i w lesie super dawał sobie radę, niestety na torze crossowym zawieszenie okazało się za miękkie, cóż w końcu to enduro. Ale mimo tego bardzo fajnie się nim skakało. Co ciekawe motorek ten to nic innego jak znany dobrze wszystkim KTM 125EXC, tyle, że ma wsadzone większe serducho. Obaj bracia mają ten sam gaźnik i tą samą sześciostopniową skrzynię biegów. Ramy kołyskowe także identyczne, zawieszenia WP, hydrauliczne sprzęgła, felgi Excel i porządne hamulce. Oczywiście zaraz ktoś powie: ale dyfuzor większy… Tak jest, większy, bo i silnik ze 125 podniesiony do 193ccm. Każdy amator doceni ten motorek za jego poręczność czy niezłe hamulce.

Z kolei zaawansowani riderzy odkryją w nim sportowego ducha i wyciągną z niego niezłe osiągi. Mimo, że lekki sprzęcik gwarantuje spore prędkości kojarzące się raczej z większymi pojemnościami. Ważne także dla wielu miłośników offroadu jest to, iż “dwuseta” posiada pełną homologacje drogową i fabrycznie wyposażona jest we wszystkie niezbędne światełka i guziczki. Dla nas “dwuseta” była wspaniałą zabawą i przygodą, śmiało polecamy wszystkim ten motorek. który uszczęśliwi zarówno amatora, jak i bardziej ekstremalnych jeźdźców. Ten sprzęt pięknie sprawuje się na każdej nawierzchni i dostarcza naprawdę super wrażeń. Polecamy!

Tekst i fot: Adam Chaciński plus ekipa warsztatowa Olek Motocykle Warszawa