Instrukcja obsługi – lektura obowiązkowa

3595

Jak każda marka tak i KTM ma swoich zaprzysięgłych zwolenników ale i śmiertelnych wrogów. Ci pierwsi wiedzą za co kochają pomarańczki, ci drudzy często irracjonalnie określają je mianem „złom, bo się psują”. No cóż, do tej pory jakoś nie znalazł się jeszcze taki producent, który zaoferowałby towar idealny, na szczęście jest wiele sposobów, aby ową prawie idealność osiągnąć.

I nie jest to wcale takie trudne. W związku z tym wybrałem się do autoryzowanego salonu i serwisu KTMSKLEP | WOJCIECHOWICZ w Olsztynie, gdzie odbyłem rozmowę z szefem serwisu Piotrem Rzepskim, który w swoim życiu już niejedną off-roadową pomarańczkę widział, a wiele do życia przywrócił! No dobra.Teraz powinno nastąpić płynne przejście do meritum, ale po rozmowie z Piotrem i zreflektowaniu się nad tematem, po prostu nie mogę sobie odmówić zadania Wam pewnego, dość prozaicznego pytania. Mówi się, że kto czyta – nie błądzi. Czytacie więc instrukcje obsługi? No właśnie. Jak wynika z danych z roku 2010 (tylko do takich udało mi się dotrzeć) aż 58 procent pracujących zawodowo Polaków nigdy nie czyta instrukcji i przepisów, 69 procent nie korzysta ze schematów i wykresów, a 85 procent z kosztorysów i specyfikacji (nto.pl).

 

A z motocyklami KTM, jak z setkami innych sprzętów, począwszy od RTV, poprzez AGD a na kosiarkach kończąc, jest podobnie – przy ich zakupie dostajemy właśnie instrukcję obsługi! Co więcej, od kilku lat instrukcje do motocykli KTM wydawane są w naszym ojczystym języku i w przypadku modelu 250SX-F 2015 rozpoczyna się ona słowami: Szanowny kliencie KTM. Serdecznie gratulujemy nabycia motocykla firmy KTM. Stałeś się właścicielem nowoczesnego, sportowego motocykla, który z pewnością sprawi Ci dużo przyjemności pod warunkiem, że będziesz go odpowiednio serwisował i pielęgnował. Potwierdził to także Piotr Rzepski wskazując na to, że wiele problemów wynika głównie z nieumiejętnej eksploatacji sprzętu przez jego użytkownika. Elementarny przykład? Filtr powietrza. Musimy zdać sobie sprawę z tego, że jest to jedyna bariera oddzielająca świat zewnętrzny od serca silnika. Najczęstszą konsekwencją nieprawidłowo przygotowanego filtra jest uszkodzenie tłoka oraz zaworów. Mechanik KTM z Olsztyna zwraca więc uwagę na to, że powinien on być czysty i nasączony odpowiednim olejem przed każdą jazdą. Aha, i nie myjcie go w rozpuszczalniku Nitro bo… domyślcie się sami.

 

Co więcej, przygotowanie filtra i innych podzespołów powinno być uzależnione także od warunków panujących w terenie, gdzie zamierzamy jeździć. Na przykład w terenie piaszczystym producent zaleca stosowanie osłony filtra przed piachem. Kolejna kwestia, poza pogodą (głównie temperaturą), to wysokość, na jakiej przyjdzie nam jeździć (tyczy się maszyn z gaźnikiem). Do każdego terenowego motocykla KTM została opracowana specjalna tabela strojeń gaźnika. Tylko jego odpowiednie zestrojenie gwarantuje najlepsze osiągi. Następny punkt, to „codzienna obsługówka” (zajmuje 15-20 minut). Zarówno modele z gamy EXC jak i SX to maszyny wyczynowe, dysponujące dużą mocą, które podczas jazdy poddawane są licznym obciążeniom i wibracjom. Przed każdą jazdą należy więc sprawdzić ciśnienie w kołach, stan łożysk i śrub oraz wykonać szereg innych czynności, które producent szczegółowo opisał nie gdzie indziej jak… w instrukcji :). Często mówi się też, że KTM-y się rozkręcają. Tak, to prawda – jak każde inne motocykle enduro i MX. W instrukcji znajdziemy więc następujący podpunkt: Regularnie sprawdzać mocne dokręcenie wszystkich śrub, nakrętek i opasek zaciskowych. Znajdziemy tam także zalecenie producenta do stosowania kleju do zabezpieczenia gwintów LOCTITE 243.

 

Właściciele pomarańczek – stosujecie się do tego? Niezwykle istotne okazują się regularne wymiany olejów. W tym procesie nieoceniony jest jednak licznik motogodzin, niestety będący dla wielu (głównie amatorów wysokich lotów i jazdy po krzakach) wyposażeniem niekoniecznie istotnym. W kręgach motocyklowych często można także usłyszeć opinię, że w motocyklach KTM są słabe napinacze łańcucha rozrządu, które rzekomo same się psują. Ale w czym tak naprawdę tkwi problem? Niestety zdarza się, że napinacz się zepsuje, lecz najczęściej jest to wynikiem niewiedzy użytkownika, bądź mechanika i niestosowanie się do procedury napinania opisanej… w instrukcji! KTM stosuje napinacze hydrauliczne, które są dużo bardziej trwale niż te sprężynowe. By jednak działały prawidłowo, to podczas montażu muszą zostać odpowiednio ustawione. Procedura wygląda następująco:

– najpierw napinamy wstępnie napinacz pozostawiając luz według ustawień serwisowych

– montujemy napinacz w głowicy

– aktywujemy napinacz krótkim puknięciem, aby odskoczył i prawidłowo się skalibrował

Większość domorosłych mechaników niestety nie czyta tej nieszczęsnej instrukcji obsługi i montuje napinacz w głowicy dociskając go bez podjęcia procedury napięcia wstępnego i aktywacji. W taki właśnie sposób rodzą się problemy i na pozór samoistne usterki. Przykłady można byłoby mnożyć tak długo, aż dotarłoby się do ostatniej strony instrukcji obsługi. Wnioski?

Powtórzę to jeszcze raz – modele SX i EXC od KTM to maszyny wyczynowe, pod których siodłami pracują zaawansowane jednostki napędowe (szczególnie w modelach 4T). Oferują nam one dużą moc i niesamowite osiągi, ale w zamian oczekują niemałego zainteresowania i troski. Gwarancją na sprawne funkcjonowanie sprzętów z Mattighofen okazuje się po prostu stosowanie do zaleceń producenta podanych w Owners Manual, gdzie znajdziemy szczegółowy opis montażu i demontażu nawet najmniejszej śrubki! Nie bez powodu Piotr Rzepski z KTMSKLEP | WOJCIECHOWICZ wielu przyczyn zgłaszanych w serwisie usterek także dopatruje się w złej eksploatacji pojazdu przez użytkownika, dlatego na stronie www.ktmsklep.pl została stworzona zakładka INSTRUKCJE OBSŁUGI.

Znajdziecie w niej zarówno instrukcje, jak i inne przydatne pliki z wytycznymi producenta do ściągnięcia w pdf. Może zatem warto zrezygnować z poszukiwań odpowiedzi na forach internetowych i poświęcenie kilku chwil na przewertowanie szeregu porad przygotowanych przez producenta? Odpowiedź na to pytanie pozastawiam Wam. Tak samo jak wydanie wyroku w omawianej sprawie „awaryjnych” KTM-ów.

Za pomoc i konsultacje merytoryczne dziękujemy KTMSKLEP | WOJCIECHOWICZ.

Fot.: Łukasz Kręcichwost, KTM