Jaka używka, czyli wady i zalety motocykli z drugiej ręki

4507

Kupując używany motocykl trzeba mieć świadomość, że każdy z nich jest po różnych przejściach, nie zawsze był serwisowany jak należy i że trzeba będzie na pewno coś naprawić lub poprawić. Dlatego tak ważny jest pełny przegląd „nowego” starego moto zanim ruszycie w teren.

Czasami drobna naprawa może uratować przed wydatkiem idącym w tysiące. O tym, jak uniknąć zbędnych kosztów a przede wszystkim jak zadbać o sprzęt opowiada Waldemar Mrożek z serwisu „W&W” z Sidziny. Waldek przygotowuje do startów motocykle Damianowi Kojsowi oraz ekipie zawodników z Beskidów.

SILNIKI

Z doświadczenia wiem, że nie wszyscy początkujący riderzy mają świadomość pewnej kwestii: crossówka to nie samochód czy też inny jeżdżący sprzęt, dlatego zapomnijcie o tzw. przebiegach. Nie istnieje coś takiego jak „przegląd” po przejechaniu określonej liczby kilometrów. Stan motocykla trzeba sprawdzać na bieżąco a wymiany oleju, filtrów powietrza dokonywać zgodnie z zaleceniami producenta. Systematycznie należy kontrolować zawory, tłoki, korbę, łożyska i inne „pracujące” elementy. Namawiam, by stosować liczniki mtg a nie „na oko” oceniać przebieg, czy stan zużycia niektórych elementów.

W Polsce na nowe moto stać niewielu, więc większość śmigających sprzętów to używki. Dlatego nie przesadzajcie z oszczędzaniem przy kupnie starszego sprzętu. No i warto też wiedzieć, co się kupuje. Pamiętajcie, że awaryjne są na przykład pierwsze modele 4T z typowymi objawami „wieku dziecięcego”, choćby Hondy CRF250 z lat 2004-05, które mają problemy ze spalaniem za sprawą szybko zużywających się zaworów. Początkowo sądzono, że wina tkwi w gaźniku, tymczasem wystarczyło systematycznie regulować zawory i było po kłopocie. Podobnie w modelach CRF 2004-2009, w których kontrolę zaworów trzeba przeprowadzać co około 10-15mtg, a wymieniać je (sugeruję oryginał Tytan) co około 80mtg. Wtedy moto będzie śmigać jak należy.

A amatorom polecam „stalówki” w komplecie z firmy Prox. Następna sprawa to dobre zestrojenie gaźnika, bo bez tego zawory mogą także szwankować. Nieodpowiednia dawka paliwa czy powietrza może być śmiertelna dla Twojego moto.Teraz o kolejnych markach. Posiadacze Suzuki RMZ i Kawasaki KXF z lat 2004-2006 uskarżają się na częste problemy z silnikiem, elektryką, skrzynią… A tymczasem powód owych awarii jest wręcz banalny. Takie modele jak 4T YZF, KXF RMZ mają cienkie łańcuszki rozrządu i zużywają się po około 50mtg w zależności od częstotliwości wymiany oleju i od stanu zębatek na wale. Bywały przypadki, że przy zużytej zębatce wału nowy łańcuszek rozrządu po 10mtg był pozacinany! Często ludzie patrzą tylko na napinacz (a nie wyciągają rozrządu „bo to kosztuje”) i mówią: „ooo… jest ok, jeszcze w połowie napięcia, no to jeździmy kolejne 40-50mtg!”. Błąd, bo łańcuszek może być już przytarty i dlatego „stawia się” na zębach. Podobnie dzieje się z zardzewiałym łańcuchem napędowym. Po dodaniu i odjęciu mocno gazu luzuje się i często przeskakuje, no i wybuch silnika gotowy (koszt około 3000 – 5000zł). Co innego KTM czy Honda CRF, tam przebiegi na rozrządzie są znacznie dłuższe i bezproblemowe.

Ale „pomarańczki” też miały złą sławę za sprawą hydraulicznych napinaczy, przez które podobno było wiele awarii silników. Kolejna nieuzasadniona pretensja, gdyż najczęściej wina leżała po stronie domowych majsterkowiczów, którzy źle ustawiali napinacz lub źle go montowali. W efekcie urządzenie to nie było w stanie napiąć rozrządu, co często prowadziło do uszkodzeń głowicy a nawet całego silnika! Bywało, że trafiały do mnie zaspawane napinacze hydrauliczne, które zdaniem niektórych likwidowały problem. Panowie, crossówka to nie traktor czy maszyna rolnicza, tutaj musi wszystko grać jak w szwajcarskim zegarku. Trzeba trochę poczytać, zdobyć doświadczenie a nie iść na skróty przy pomocy „patentów”! I nie poprawiać fabryki! Sam osobiście zjeździłem z bratem kilka Hond CRF z roczników 2005-2013, czy też KTM z lat 2006-2014 i nigdy nie miałem z nimi większych problemów.

SKRZYNIA BIEGÓW

W starszych modelach YZF, YZ, RMZ i RM bywały z nią kłopoty. Jeśli ktoś decyduje się na zrobienie skrzyni musi pamiętać o tym, aby jednocześnie koniecznie wymienić sąsiadujące tryby, zabieraki, podkładki oraz segery. Ponownie przypominam o wymianie oleju co 5-8mtg w zależności od użytkowania motocykla oraz czy jest to 2T czy 4T.

Dobry zawodnik, który jeździ na 2T 125ccm i używa dużo sprzęgła, powinien zmieniać olej co 2-3mtg, gdyż sprzęgło brudzi olej a co za tym idzie zużywa się szybko reszta skrzyni. W KTM 250SXF produkowanych po 2013r. też zdarzały się awarie skrzyni biegów, ale były to pojedyncze przypadki, we wczesnych modelach. Sam miałem taką awarię w swoim sprzęcie, lecz po wymianie trybów na nowe wszystko działa poprawnie…

SERWIS

Przy kontroli zaworów, wymianie filtra powietrza, oleju czy innych naprawach dbajcie o czystość. Należy dokładnie umyć motocykl, a nie „robić w błocie”, jak to niestety często się zdarza. Przez taką niedbałość piasek i błoto mogą zatkać kanaliki olejowe lub gaźnik. W ten sposób narażamy się na dodatkowe koszty, lub wręcz na zatarcie silnika. Należy również zrezygnować z używania silikonu na rzecz uszczelek czy dekli dobrej jakości. Silikonowanie może zatkać kanały olejowe i awaria gotowa…

Co miałbym doradzić tym, którzy chcą naprawiać swój sprzęt na własną rękę? Często zasięgać opinii i porady fachowca. Może kogoś urażę, ale nie polecam komentarzy z rożnych for i portali społecznościowych, gdyż często wypowiadają się tam ludzie kompletnie nie mający pojęcia o czym piszą, albo tzw. „fachofffcy” udzielający porad „patentowych”.

fot. ARC