Jarvis mówi

881

Już po raz szósty Graham Jarvis (Husqvarna) zdominował tegoroczną 14. edycję Red Bull Romaniacs. Prolog rozpoczął spokojnie zajmując czwarte miejsce, dzięki temu zajął dogodną pozycję na starcie.

I kiedy następnego dnia ruszył, nie było już na niego mocnych. Mało tego, rywale odpadali jeden po drugim: Wade Young, Gomez i w końcu Walker. A Graham parł do przodu jak taran. „To niesamowite uczucie wygrać Romaniacs po raz szósty. Kiedy zacząłem się ścigać prawie dziesięć lat temu, nawet o tym nie śniłem. To fantastyczny wyścig, który z roku na rok jest coraz ciekawszy. Tym razem to była walka o przetrwanie i byłem naprawdę zadowolony, że szczęśliwie dojechałem do mety. Drugiego dnia w punkcie serwisowym dorwał mnie Walker, zrobiło się niebezpiecznie. Ale potem szczęście uśmiechnęło się właśnie do mnie, Jonny wyglebił, coś sobie zrobił z reką. Trzeciego dnia pojechałem w pełnym skupieniu, postanowiłem nie szarżować, kosztowało mnie to ogromny wysiłek, ale się opłaciło.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułAkademicy na MXoEN
Następny artykułUpalanie w Lidzbarku