Metzeler na Sześciodniówkę

847

Są kultowi zawodnicy, są kultowe motocykle, są kultowe tory i zawody. A czy może być kultowa opona? Oczywiście że tak, a jest nią niewątpliwie Metzeler MCE 6 Days Extreme.

Powstała dzięki współpracy niemieckiej fabryki z najlepszymi zawodnikami enduro i jest homologowana przez FIM. Początki przedsiębiorstwa sięgają 1863r., gdy Robert Friedrich Metzeler założył w Monachium spółkę handlującą wyrobami gumowymi, by z czasem samemu zająć się ich produkcją. Własną fabrykę otworzył w 1871r. w Monachium. Minęło piętnaście lat i świetnie prosperujący zakład nie był w stanie nadążyć z zamówieniami.

W roku 1892 Metzeler uruchomił kolejny zakład, w którym podjęto produkcje opon do rowerów i motocykli. Kolejnym kamieniem milowym w historii firmy było opracowanie opony o nazwie Prismator. Na rynku zadebiutowała w 1920r., błyskawicznie stając się bestsellerem i wydatnie przyczyniła się do motocyklowego boomu w Niemczech w latach dwudziestych. Jej sekret tkwił między innymi w rewolucyjnej konstrukcji w kształcie litery „V” i wzorze bieżnika składającego się z bloków w kształcie graniastosłupa. Prismator był oponą zapewniającą trwałość i stabilność nawet na kiepskiej jakości drogach. Gdy coraz powszechniejsze w motocyklach stawały się koła aluminiowe, Metzeler rozpoczął prace nad oponami bezdętkowymi.

W 1978r. firma jako pierwsza w Europie zaprezentowała premierową motocyklową oponę bezdętkową Rille 14TL, a później kolejną – Block C7TL. Szefowie spółki podjęli też wtedy istotną decyzję w kwestii jej przyszłości: postanowili, że Metzeler od początku nowej dekady skupi się wyłącznie na produkcji ogumienia do jednośladów i zrezygnuje z produkcji opon samochodowych. Opony Metzelera zaczęły robić zawrotną karierę. W końcu światło dzienne ujrzał 6 Days Extreme, produkt będący owocem współpracy niemieckich konstruktorów ze światową czołówką offroadowych riderów. Jego podstawowe walory to przede wszystkim uniwersalność, bowiem opona znakomicie zachowuje się zarówno na podłożu piaszczystym jak i skalistym, w deszczu i upale. Zastosowany unikany polimer znacznie przedłużył żywotność 6 Days Extreme.

Układ i geometria klocków zapewniają bardzo skuteczne hamowanie oraz odprowadzanie wody na każdej nawierzchni. Nowoczesna mieszanka bieżnika gwarantuje świetne trzymanie boczne, stabilność w zakrętach, doskonałą przyczepność zarówno na suchym jak i mokrym podłożu. Nowy poliestrowy diagonalny oplot o wysokiej odporności zapewnia doskonałą odporność na przebicia i przecięcia. Metzeler dziewiętnastokrotnie triumfował na Mistrzostwach Świata Enduro. Na oponach tej marki tytuły zdobywali David Knight, Ivan Cervantes, Samuli Aro, Juha Salminen, Johnny Aubert, Mika Ahola, Antoine Meo. Opony znakomicie sprawdzają się także na ErzbergRodeo. To na nich właśnie Tadeusz Błażusiak pięciokrotnie zwyciężał w tej najbardziej ekstremalnej imprezie. Ciekawostką jest to, że producent pomyślał także o najmłodszych. To dla nich przeznaczona jest 6 Days Extreme Mini, dedykowana motocyklom o pojemności 50ccm. Bo czym skorupka za młodu… 🙂

fot. ARC

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułHonda na ISDE
Następny artykułFerrandis out!