Moja nowa Suza

5193

Nowy sezon, nowa fura… Niedawno nabyłem drogą kupna świeżą sztukę Suzuki Rmz 450 2016 z bardzo niskim przebiegiem. Jak widać cuda się zdarzają.

Po trzech KTM-ach jakie ostatnio miałem, postanowiłem wrócić do Japończyka. Jest to moja szósta Suza i dlatego mam porównanie do starszych modeli. Wspominając Rmz z 2008 roku nie dostrzegłem jakichś szczególnych różnic, prócz zmienionej okleiny, koloru plastików i poszycia siedzenia.

Widać inżynierowie Suzuki nie chcą zmieniać czegoś, co jest po prostu dobre. A jednak czegoś się doszukałem… Od 2015 roku Japończycy wprowadzili nowe zawieszenie powietrzne SFF Showa, znacznie lżejsze od poprzednich modeli oraz umożliwiające dostrojenie zawieszenie pod zawodnika bez konieczności wymiany sprężyn w przednim widelcu, bo ich tam po prostu nie ma. W prawej ladze znajdują się trzy komory powietrzne, zaś w lewej tłumienie olejowe. Przy okazji ważna uwaga: jeśli traficie na takie właśnie zawieszenie pamiętajcie, żeby sprawdzać ciśnienie zawsze na podniesionym motocyklu i w odpowiedniej kolejności. Jak do tej pory Showa spisuje się znakomicie, można lądować gdzie się chce, w dziurach, na płaskie i wszystko przyjmuje, nie dobija i rąk nie wyrywa, zachowując miękkość podczas jazdy. Rmz posiada również system kontroli trakcji, co poprawia starty, bowiem koło nadmiernie się nie ślizga. Uruchamia się go przez przytrzymanie przycisku na kierownicy podczas startu z drugiego biegu, po wrzuceniu trójki system sam się rozłącza.

Dodatkowo posiada trzy różne mapy zapłonu, które zmienia się przez wymianę kostki. Szybko i łatwo można to zrobić samemu. Czuć różnicę zwłaszcza w górnej partii obrotów, można też trzymać gaz do końca, nie robiąc przy tym krzywdy silnikowi. Z ciekawostek: zmieniona została kopka na dłuższą, ma też sprawniejszy mechanizm, dzięki czemu w ogóle nie czujesz, że odpalasz 450-tkę. Osłony łożysk w kołach zostały poprawione, są teraz dobrze zabudowane, mocowanie przedniej zębatki pierścień „segera” zastąpiono śrubą z podkładką. Mam nadzieję, że Suza mnie nie zawiedzie. W sezonie 2017 mam zamiar jechać na wszystkie rundy mistrzostw strefy Polski Zachodniej oraz większość rund Mistrzostw Polski, może nawet wszystkie w klasie Open.

tekst i zdjęcia: Bartosz Dorosz