Transport moto

1338

Motocykl najlepiej transportować samochodem dostawczym typu bus lub pick-up. Większość z nas jednak na ogół dysponuje tylko samochodem osobowym. W takim przypadku można skorzystać ze zwykłej przyczepki towarowej, ale jest to niewygodne i nie zawsze bezpieczne, głównie ze względu na trudności z prawidłowym mocowaniem Waszej maszyny.

Dlatego polecam wszystkim tzw. motocyklówkę. Nowa kosztuje od 1900 do 2500zł w zależności od producenta, użytych podzespołów oraz ilości rynien do mocowania motocykli. Ilość rynien zwykle waha się od 1 do 3. Im więcej tym lepiej, ponieważ możemy przewozić nie tylko własny motocykl, ale także zabrać sprzęty kolegów. Zaletą nowej, gotowej i w pełni przygotowanej przyczepki jest to, że posiada fabryczną homologację oraz bezpieczną konstrukcję. Dzięki temu nasza fura jest właściwie zabezpieczona oraz nie napotkamy na trudności z rejestracją w urzędzie komunikacji.

Jak prawidłowo przygotować motocykl do transportu

1. Zamocuj przyczepkę do samochodu, upewnij się, że poprawnie zamocowałeś hak (niech dokładnie zaskoczy mechanizm blokujący), zamocuj linkę bezpieczeństwa, podłącz wtyczkę elektryczną oraz wciągnij koło manewrowe do góry i zablokuj.

2. Przygotuj pasy mocujące (po 2szt. na każdy motocykl). Najlepiej, gdy są to pasy specjalnie przystosowane do transportu motocykli, np. Cycra lub Matrix. Powinny spełniać następujące warunki:
a. zaciągane
b. z pokrytym gumą hakiem
c. ze szpulą aby zaczepić hak
d. z karabińczykiem do zaczepienia o uchwyt w przyczepie
e. nie za długie (ok. 2-3m)
Są one sporo droższe od zwykłych (koszt ok. 200zł), ale bardzo wygodne. Dodatkowo warto pomyśleć o krótszych i cieńszych pasach na tylne koło. Tańsza opcja to zwykłe pasy transportowe o szerokości ok. 2-3cm, o długości 2-4m, ze specjalnym mechanizmem naciągającym i blokującym pas przed poluzowaniem. Kosztują ok. 40zł/szt. Zwykle można je kupić wraz z przyczepką lub na większości stacji benzynowych.

3. Gdy przyczepka jest już zamocowana do auta, połóż najazd na rynnę i wprowadź motocykl. Oprzyj przednie koło o wspornik. Łatwiej jest, gdy jedna osoba trzyma motocykl, a druga mocuje pasami do specjalnie przygotowanych uchwytów w rogach przyczepki.

4. Pas należy poprowadzić albo przez kierownicę, albo przez dolną półkę. Należy unikać mocowania haka bezpośrednio do kierownicy, ponieważ może ją porysować. W naszym przypadku hak jest pokryty gumą, ale po jakimś czasie gumowa powłoka może się wytrzeć. Dlatego najlepiej hak zaczepiać o szpulę jak na zdjęciu. Mocujemy przód motocykla dwoma pasami symetrycznie do przednich uchwytów, po obu jego stronach. Pomiędzy przednie koło a błotnik wkładamy podpórkę (plastikową lub drewnianą), która przedłuża żywotność przedniego zawieszenia i ułatwia zaciąganie pasów. W przeciwnym wypadku mocno ściśnięte przednie zawieszenie po pewnym czasie mogłoby przepuścić olej przez uszczelniacze. Dokładnie naciągamy pasy tak, by motor stał sztywno. Motocykl powinien stać pionowo, ewentualnie 3 do 5 stopni pochylony do wewnątrz. Podczas jazdy po wertepach nie będzie nim kołysało na boki.

5. W przypadku dalszych podróży (zwłaszcza po bezdrożach), warto zabezpieczyć tył motocykla trzecim pasem. Należy przymocować tylne koło tak, by w razie najechania na nierówność przy większej prędkości nie zostało wybite ponad rynnę. W ten sposób mamy pewność, że nie zgubimy cennego ładunku. Osobiście polecam stosować tylne pasy za każdym razem, nawet na krótkich dystansach. Dopuszczalna i najbezpieczniejsza jest prędkość do 70km/h, ale taki sposób mocowania pozwala podróżować także szybciej bez obawy, że motocykl się odepnie. Wybierając się w jakąkolwiek podróż zawsze należy zabrać ze sobą awaryjny przedni pas i upewnić się, że przyczepka jest w sprawna.
6. Stan techniczny przyczepki, która także „pracuje” w ekstremalnych warunkach jest bardzo istotny. Należy zwłaszcza sprawdzić oświetlenie, które często ulega zabrudzeniu i nie działa prawidłowo. Warto wyposażyć ją również w koło zapasowe.

Na koniec praktyczna rada: zanim zaczniesz wprowadzać motocykl ma przyczepę, przymocuj ją do haka samochodowego. Sprawdź wszystkie zabezpieczenia i wtyczki. Przygotuj sobie wcześniej pasy i zapnij do przyczepy, podpórkę połóż w zasięgu ręki, np. na błotniku, ustaw rynnę najazdową. Nie polecam podnosić lub ściągać motocykla rękami za koła, bez użycia rynny najazdowej, ponieważ jest to nie tylko niewygodne, ale znam przypadek kolegi, któremu zębatka odcięła koniec palca!

Tekst i zdjęcia: Luigi Saladini

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPolegli na nawigacji
Następny artykułTim ostrzy pazury