Trzy pytania do… Darek Rapacz #40 (Akademia Orlen Team)

5803

Minął miesiąc od ostatnich zawodów Orlen MXMP. Co robiłeś w międzyczasie, trenowałeś, odpoczywałeś…?

Tak, to fakt miesiąc minął i to bardzo szybko. Czas ten poświęciłem na intensywny odpoczynek w ramach regeneracji organizmu, ale o treningach nie zapomniałem. Miały jednak inną formę niż zwykle. Można powiedzieć, że były to treningi w formie czynnego wypoczynku typu kajakarstwo, pływanie, bieganie i jazda na rowerze. Motocykl też musi odpocząć od zawodnika. Miałem również okazję do spotkań z rodziną i ze znajomymi. Ten wolny czas był mi bardzo potrzebny i jestem zadowolony z jego przebiegu. Czuję w sobie pozytywną energię.

Zajmujesz drugie miejsce w klasyfikacji generalnej mx125, jaką przyjąłeś strategię w rywalizacji o pierwsze miejsce?

Zgadza się, jestem drugi w klasyfikacji generalnej i cieszę się z tego. Jeżeli chodzi o walkę o pierwsze miejsce, to nie przyjąłem żadnej strategii, gdyż jest to sport nieprzewidywalny. Trudno coś planować na przyszłość. W tym przypadku bardziej liczę na swoje umiejętności, koncentrację i oczywiście kondycję. A czas pokaże resztę.

Jesteś w Akademii Orlen Team, czego się w niej już nauczyłeś?

Cieszę się, że mogę należeć do tak elitarnego teamu jakim jest Akademia. Tworzą ją wspaniali ludzie tacy jak Pan Marek Dąbrowski, jego brat Filip Dąbrowski i oczywiście młodzi adepci. Atmosfera w ekipie jest bardzo miła i koleżeńska. Bycie z tymi ludźmi powoduje, że chce się uprawiać ten sport i chce się być coraz lepszym. Treningi ze sławnymi byłymi zawodnikami, a teraz trenerami jak np. z Panem Justinem Morrisem i Panem Marcinem Wójcikiem są niesamowicie budujące i wartościowe. Oczywiście nie zapominając o moim trenerze Panu Łukaszu Wysockim posiadającym wieloletnie doświadczenie zdobyte na torach w Polsce i za granicą. Dzięki tym treningom można zdobyć nowe doświadczenia. Myślę, że zawodnicy należący do Akademii Orlen Team stają się bardziej dojrzałym i doświadczonymi riderami.

fot. Krzysztof Hipsz