Walka trwa na OiLibya

737

W poniedziałek z zaplanowanych dwóch odcinków specjalnych o długości 171 km i 263 km organizatorom rajdu Maroka udało się rozegrać tylko ten krótszy, pustynny fragment etapu. Natura trzeci dzień z rzędu pokazuje swoją siłę i zawodnicy są zmuszeni zrezygnować z rywalizacji na zalanych terenach.

W stawce motocyklistów zacięta walka o czołowe miejsca. Najszybszy na dzisiejszej próbie był Francuz Andrien van Beveren (Yamaha), który o ponad dwie minuty wyprzedził Argentyńczyka Kevina Benavidesa (Honda). Trzeci ze stratą prawie trzech minut był Chilijczyk Pablo Quintanilla (Husqvarna), który utrzymał pozycję lidera w klasyfikacji generalnej. Drugi w generalce ze stratą niemal 7 minut jest Austriak Matthias Walkner (KTM). Wykorzystując słabszy dzień Amerykanina Ricky’ego Brabeca (Honda), na trzecie miejsce wskoczył Benavides.

Jadący KTM motocyklista ORLEN Team Maciek Giemza uzyskał dwudziesty czas i utrzymał trzynastą pozycję w klasyfikacji generalnej. We wtorek ostatni, finałowy etap o długości ponad 232 km, z czego 188 km to odcinki specjalne. Na zawodników czeka urozmaicony teren z wydmami, szybkimi kamiennymi płaskowyżami i wyschniętymi jeziorami.

fot.Marcin Kin/Orlen Team, Red Bull

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułZadbaj o kiwaczki
Następny artykułMokra piaskownica w Kowali