Amerykanie zainteresowani motocyklami z Chin. Endurak dla początkujących

O tym, że Chińczycy są w stanie wyprodukować towar najwyższej klasy wielokrotnie się przekonaliśmy. Wszystko zależy od tego ile za jego wyprodukowanie jesteśmy w stanie zapłacić.

Chińskie buty mogą rozpaść się po pół roku ale mogą także służyć nam przez kilka sezonów. Podobnie jest z motocyklami czego dowodem coraz większe zainteresowanie Amerykanów sprzętem z Państwa Środka. Świadczy o tym ekspansja chińskiego producenta GPX Moto, który za Oceanem wprowadza na tamtejszy rynek nowe czterosuwowe enduro FSE (2021 FSE 450R – cena ok 6000$ i FSE 300R – cena ok 5000$) przypominające nieco produkty KTM/Husqvarna. W ofercie znalazł się także dwusuw TSE 250R w cenie ok 3000$ (silnik jest klonem Yamaha DT 230). Chińska motoinwazja ma nastąpić w maju tego roku.  Najważniejsze dane techniczne nowego FSE 450/ 300R: silniki 450/300 cm3, Efi, wydech nierdzewny, regulowane zawieszenie, sześciobiegowa skrzynia biegów, start elektryczny, potrójne zaciski i piasty CNC, osłona podwozia z osłoną zaczepu, osłony dłoni, osłona ramy, wyświetlacz LED i reflektor, koła HD Enduro X, gniazdo chwytaka, grafika 3M. Warto dodać, że chińskie motocykle zadebiutowały podczas wyścigu 2020 Mint 400.