Czy jest szansa, aby w tym roku odbył się WESS Romaniacs?

Kultowa impreza ukochana przez polskich riderów ciągle pod znakiem zapytania.

Dzisiaj dyrektor imprezy Martin Freinademetz stwierdził: … Mimo ciągle zmieniającej się sytuacji jeśli chodzi o koronawirusa, proponujemy termin 21-25 lipiec. Jako że jest to międzynarodowa impreza sukces Romaniacs w dużej mierze zależy od udziału zawodników przyjeżdżających z różnych krajów. Jeśli miałaby czekać ich kwarantanna to rzecz jasna zawody tracą jakikolwiek sens. Nadal jednak wierzymy, że lada moment granice zostaną otwarte i ruszymy z robotą. Jedno jest pewne już teraz: nie będzie City Prologue na ulicach Sibiu. Ciągle jest za wcześnie na ostateczne oświadczenia w każdym bądź razie od rządu rumuńskiego mamy zielone światło. Ministerialni urzędnicy stwierdzili, że sport motorowy nie jest niebezpieczny w odniesieniu do Covid-19, ponieważ wszyscy mają na sobie kaski, rękawiczki i są „zdystansowani społecznie”. Ale czekamy, aż ministerstwo opublikuje na początku czerwca oficjalny komunikat w tej sprawie. W tej chwili mamy inny kłopot. W związku z tym, że nasi współpracownicy z innych krajów nie mogą przyjechać jeszcze do Rumunii, nie bardzo ma kto przygotować 800 kilometrów trasy. Do tego potrzeba nieco więcej niż tylko garstki facetów!