Dziurawa maszyna w GP Argentyny

Przed pierwszym startem motocrossowych Mistrzostw Świata docierają do nas niepokojące informacje o kolejnych kontuzjach gwiazd. Zobaczmy zatem, kogo zabraknie w Argentynie. Wiadomością numer jeden jest ogłoszona przez sztab Tima Gajsera rezygnacja z udziału w Grand Prix Patagonii.

Po fatalnym lądowaniu przeciągniętego skoku na ostatniej rundzie Mistrzostw Włoch w Mantovie, Słoweniec doznał pęknięcia kości szczęki w dwóch miejscach, skutek uderzenia twarzą w kierownicę. Szybka operacja i dobra opieka medyczna to jedno, ale specyfika urazu i ból są na tyle uciążliwe, że zdecydowano się (za radą lekarzy) odpuścić udział w otwarciu sezonu.

Tim Gajser

Decyzja niełatwa, bo pierwsze punkty uciekną, a przy znakomitej dyspozycji Cairolego oznaczać to będzie konieczność pogoni za mistrzem świata. Gajser ma stanąć na starcie pierwszej europejskiej rundy MŚ w holenderskim Valkenswaard (18.03). W ekipie Honda HRC mają więc znowu kiepskie miny, bo w USA wypadł im (i to na ok. 6-8 tygodni!) Ken Roczen, a tu w MŚ Gajser. A to przecież flagowi riderzy zespołu i gwarancja dobrego wyniku. Przypomnijmy także, wcześniej poważnej kontuzji uległ kolejny mocny punkt japońskiego potentata Brian Bogers.

Brian Bogers

Świeżo pozyskany Holender (z wycofującego się zespołu HSF Logistic) przesunął start w nowej ekipie i swój debiut w klasie MXGP, gdzie ma partnerować Gajserowi. Tak więc w Argentynie Honda rozpocznie kolejny sezon wyjątkowo osłabiona, bo ich jedynym atutem będzie Calvin Vlaanderen w MX2. W MXGP nie będzie nikogo! Ostatnio tak źle było podczas Grand Prix Niemiec w ub. roku, gdy Gajser z Bobryszewem ulegli kontuzjom i nie wzięli udziału w tamtych i kolejnych (GP Francji) wyścigach. Wielka szkoda, bo to obecnie odmłodzony i silny zespół, a już musi mierzyć się z komplikacjami. Honda nie jest jedyną stajnią z problemami. Również Standing Construct KTM znalazł się w kropce, bo ich dwaj riderzy klasy MXGP (Strijbos i Guillod) też byli kontuzjowani i to poważnie.

Valentin Guillod

Gdy jedyni zawodnicy jakimi dysponuje team wypadają z gry, sytuacja robi się nieciekawa. Koszty są cały czas, inwestycje zostały poczynione, a tu nie zanosi się na jakikolwiek wynik sportowy. Wygląda jednak na to, że Kevin Strijbos stanie na starcie, ale Szwajcara Valentina Guilloda raczej jeszcze nie zobaczymy. Jakby tego było mało, ekipa Wilvo Yamaha też „oberwała”… Podczas corocznych zawodów Lacapelle Marival we Francji w ostatni weekend urazu doznał kolejny Szwajcar Arnaud Tonus. Tu jednak przynajmniej mają jeszcze dwóch pozostałych zdrowych riderów Simpsona i Seewera. Szwajcarskiego duetu z Yamahy w klasie MXGP jednak najwyraźniej nie zobaczymy w Patagonii. Kolejnym nieobecnym będzie były „zielony” z Kawasaki, obecnie w ekipie KTM BOS Suspension Jordi Tixier. Po solidnej glebie w zawodach Hawkstone International konieczna była operacja ręki (zerwane ścięgno).

KTM Factory

Pisaliśmy o tym w osobnym newsie. Jak widać przedsezonowe starty w zawodach prócz tego, że są dobrym sprawdzianem formy i przydatnym testem na szybkość mogą być też zaczynem kłopotów i komplikować sezon zawodnikom. Wiele nie trzeba, jeden błąd i… kontuzja. Wygląda więc na to, że wśród potentatów ekipą, która ma wszelkie szanse na to, by wejść w nowy sezon „na czysto” będzie mocna drużyna Husqvarny oraz… najlepsza ekipa sezonu 2017 czyli KTM Factory Racing. Tam nie dość, że wszyscy cali i zdrowi to jeszcze sami mistrzowie świata w liczbie trzech. Czy to zapowiedź kolejnego roku dominacji pomarańczowej stajni made in Austria?

fot: Alek Skoczek