Fundacja coraz bardziej aktywna poza granicami kraju. Są sukcesy

Wielu pyta czemu treningi i zawody poza Polską. Czynników jest wiele. Najważniejszy to brak dobrych wyników naszych rodzimych zawodników w zawodach rangi międzynarodowej.

Mieliśmy i mamy wielu mistrzów, którzy dobrze się zapowiadali w klasach juniorskich jednak w rywalizacji z „resztą świata” wypadamy słabo. Często możemy przeczytać, że zawodnik po zaciętej walce zajął 28. miejsce. Jednak nie weryfikujemy ilu było zawodników a czasami jest ich 30. Kolejna kwestia, to wiek naszych riderów. W kraju większość z nich startuje w danej klasie najdłużej jak to możliwe mimo, że są bardzo wyrośnięci.

Wygląda to dziwacznie, ponieważ często cieszymy się z dobrego miejsca np. w klasie MX85 takiego zawodnika ale zapominamy, że on często ściga się z rywalami od dwa lata młodszymi. Czternastolatek staje na maszynie z dwunastolatkiem. W  takiej sytuacji wygląda to raczej słabo. W ostatnich dziesięciu latach było sporo młodych riderów uznanych przez rodzimych trenerów za talenty. Jednak żaden z nich nie błysną w świecie. Świat to sporo dobrze zapowiadających się chłopców, którzy trenują na profesjonalnych torach w doborowym towarzystwie. Zdjęcia pokazują, w jakich koleinach trzeba umieć jechać. Nasi zawodnicy na takich torach często czują się niepewnie, co potwierdzają słabe wyniki. Mamy nadzieje, że zmodyfikowana organizacja szkoleń zmieni ten stan. Wicemistrza Holandii. Eryka Landowskiego, już mamy.

Kolejna kwestia to wsparcie ze strony rodzimego związku. Nie chodzi tu o finanse tylko o wsparcie organizacyjne. Jak to wygląda wie każdy, kto próbował startu w zawodach międzynarodowych. Najlepiej było to widoczne na EMX, gdzie Eryk startuje obecnie z licencją holenderską. Na jednej z rund spotkaliśmy się z naszymi paniami. One w biurze zawodów miały ze sobą segregatory dokumentów, a nasz Landowski jedynie holenderską licencje, która wystarczyła za całą „papierologię”.

Dalej skupiamy się na młodych zawodnikach. Szukamy nie tyle talentów, co młodzieży gotowej do ciężkiej pracy. W tym sezonie do naszego zespołu dołączył zawodnik klasy MX85 Michał Pałubicki z Człuchowa. Co ciekawe to dopiero jego drugi sezon w MX a jest już widoczny w zawodach strefowych i Pucharze Polski. Będziemy się bacznie przyglądać wszystkiemu co dzieje się w polskim MX, aby w wakacje zabrać poza naszymi jeźdźcami zaprosić jeszcze kilku potencjalnych podopiecznych na zgrupowanie do Holandii i Belgii.

tekst i fot. Fundacja Motocyklowe Nadzieje