KTM-em na Merzougę – Krzysztof Jarmuż

1137

Krzysztof Jarmuż wystartuje w Afriquia Merzouga Rally 2018. Polski motocyklista ze Zgierza weźmie udział w zbliżającym się rajdzie Afriquia Merzouga Rally Dakar Series. Dla Krzysztofa Jarmuża udział w zaplanowanych na dni 15-20 kwietnia zawodach będzie początkiem drogi powrotnej na trasy rajdu Dakar.

Reprezentujący barwy zespołu 115Moto Rally Team Jarmuż brał już udział w tych zawodach przed rokiem i wie czego należy się spodziewać. Do mety jednak nie dojechał z powodu awarii motocykla. Teraz liczy on na dobry wynik, który otworzy drzwi do udziału w południowoamerykańskim maratonie. Przed rokiem jechałem w czołówce klasy Enduro, gdy nagle awaria motocykla zniszczyła moje marzenia o dobrym wyniku. Wracam na Merzougę, by zrewanżować się pustyni i jednocześnie potrenować jazdę w trudnych nawigacyjnych warunkach, które na Dakarze są codziennością – mówi Krzysztof Jarmuż. W Afriquia Merzouga Rally 2018 zobaczymy kierowców motocykli, quadów oraz załogi pojazdów SxS. Na listach startowych znajdziemy nazwiska czołowych zawodników fabrycznych zespołów Hondy, KTMa, Yamahy, Husqvarny oraz Sherco. Rajd ten stanowi eliminację cyklu Dakar Series. Zwycięzcy klasyfikacji generalnych w klasach MOTO/QUAD i SxS oraz najlepszy zawodnik wśród osób nigdy wcześniej nie startujących w Dakarze będą zwolnieni z opłaty wpisowej do Dakaru 2019.

Już tylko godziny dzielą Cię od startu na Merzouga Rally. Czyżby przymiarka przed Dakarem?

Tak, już dosłownie za chwilę… Poza mną weźmie w nim udział jeszcze kilku chłopaków z Polski, co jest bardzo fajne, bo nie będę sam. Jeśli chodzi o Dakar, to każdy kto wystartował w tym rajdzie marzy, by tam wrócić. Tak samo jest ze mną. Jednak nie jest to takie proste. Trzeba zgromadzić odpowiedni budżet, przygotować sprzęt i spiąć wiele innych spraw.

Na jakim sprzęcie pojedziesz i w jakim „towarzystwie”?

Jadę motocyklem KTM 450 EXC w specyfikacji enduro, który został specjalnie przygotowany do rajdów długodystansowych. Ma zmieniony zbiornik paliwa, dodaną wieżę nawigacyjną, zawieszenie przystosowane do szybkiej jazdy po pustyni. Co do towarzystwa to w tym roku w Maroko startują wszystkie zespoły fabryczne, więc konkurencja jest bardzo mocna. Będzie to typowy sprawdzian przed Dakarem i weryfikacja, na którym jest się miejscu na kilka miesięcy przed rajdem.

Na czyje wsparcie możesz liczyć??

Na ten moment nie mam jeszcze zamkniętego budżetu na Dakar. Pracuję nad tym i mam nadzieję, że uda mi się zdobyć sponsorów, aby ponownie wystartować w tym rajdzie.

Jak przygotowywałeś się na Maroko?

Mojego przygotowania nie były nakierunkowane tylko pod Maroko, lecz pod cały sezon. Rajd Merzouga jest jednym z kilku, w których mam zamiar wystartować w tym roku. Mam przygotowany plan treningowy z ćwiczeniami ogólnorozwojowymi, bieganiem, siłownią, jazdą motocyklem. Trenowałem całą zimę i mam nadzieję, że przyniesie to dobre efekty.

Zapraszamy do śledzenia fanpage’a Krzysztofa Jarmuża, którego adres znajdziecie TUTAJ