Na dłuższe enduro – plecak Kriega R15 Twoim mobilnym domem

709

Kto jest z nami przynajmniej od roku, ten na pewno pamięta jak na off-roadowy test zabraliśmy Kriega Hydro 3 Jarvis Edition, czyli kompaktowy hydropak enduro brytyjskiego producenta.

Ten sam, z którym Graham Jarvis kończył choćby tegoroczny Red Bull 111 Megawatt. Po niemal dwunastu miesiącach rozpoczynamy kolejne endurzenie z Kriega. Tym jednak razem ze znacznie większym plecakiem – R15. R15 to oczywiście oznaczenie pojemności plecaka, która wynosi aż 15 litrów. Plecak współpracuje z systemem hydracyjnym o różnych pojemnościach. Nasza testówka posiada 3-litrowy bukłak z modelu Hydro 3 Jarvis, który znajduje bezpieczne schronienie w wewnętrznej kieszeni. To rozwiązanie pozwala odgrodzić część zarezerwowaną na bukłak od pozostałej przestrzeni.

Do naszej dyspozycji pozostaje więc jeszcze 12 litrów (komora główna + mniejsza kieszeń na zewnątrz) na prowiant i wszystko co niezbędne w enduro. A że jesień, chłodniejsze, krótsze i bardziej błotne dni za pasem, to bez wątpienia przestrzeń ta okaże się mocno w cenie, choćby na zapasowe rękawice, jakąś kurtkę deszczówkę, czy zapasowe gogle lub termos z ciepłym napojem. No i oczywiście kilogram trytytek! Całość mimo swojej pojemności cechuje kompaktowa konstrukcja, dzięki czemu nawet z pełnym pakunkiem R15 nie nabiera zbyt dużych gabarytów (dobrą robotę robią w tym kontekście boczne ściągacze plecaka), co w enduro bez wątpienia zasługuje na duży plus. Jak na Kriega przystało producent nie oszczędzał na wytrzymałych materiałach. I tak oto w R15 postawiono na 420D nylon i 1000D Cordura®. Zewnętrzna konstrukcja skutecznie odpiera wodę (przynajmniej w chwili obecnej), ale gdyby było naprawdę mokro, a zaistniałaby potrzeba zapewnienia czemuś 100% protekcji przed wodą, to w R15 „zainstalowana” specjalną, wodoszczelną kieszeń wewnętrzną, która bez problemu pomieści smarfon i portfel.

„Er piętnastka” z mniejszym Hydro 3 łączy nie tylko najwyższą jakość materiałów, system hydracyjny, ale także system szybkiego zapięcia szelek Kriega Quadloc™, mroczny look oraz 10-letnia gwarancja. Co jednak ciekawe R15 to plecak, który został zaprojektowany tak, by odnalazł się zarówno w tak bliskiemu naszemu sercu off-roadzie, jak i na asfaltowych trasach. Więcej o plecaku Kriega R15, który na testy otrzymaliśmy dzięki uprzejmości redline.com.pl przeczytacie w październikowym numerze X-cross.

fot. Łukasz Kręcichwost