Nasi reprezentanci na 24h przed startem w MŚ SE w Krakowie – Damian Musiał (1)

Pozostał już jeden dzień do inauguracji MŚ w Superenduro. Zanim w Krakowie w Tauron Arenie rozpoczną się pierwsze treningi i kwalifikacje zobaczcie, co o swoim starcie mówią nie ci najwięksi i gwiazdy światowego Superenduro, ale ci dla których to będzie znacznie większe wyzwanie i próba sił po wytężonych przygotowaniach.

Zapytaliśmy kilkoro debiutujących w MŚ i w Pucharze Europy (rozgrywanym równolegle) Polaków o ich udział i przygotowania oraz oczekiwania. Wszyscy otrzymali ten sam zestaw pytań: 1. Skąd decyzja o starcie w tej światowej imprezie? 2. Jak się przygotowujesz do tego startu i kto Ci pomaga/pomógł w realizacji tego celu? 3. Jakie są Twoje realne oczekiwania?

Jednym z uczestników Pucharu Europy jest aktualny mistrz Polski w Enduro – Damian Musiał. Jego start szczególnie nas zainteresował, ponieważ ten wytrawny i szybki zawodnik w ubiegłym roku został ciężko doświadczony przez los i nie było pewne jak i czy w ogóle potoczy się dalej jego kariera w sporcie motocyklowym. Koszmarny dzwon na Megawacie mógł być końcem kariery oraz marzeń o normalnym życiu (złamany kręgosłup), a tymczasem… Damian nie dość że dzięki fachowej pomocy specjalistów od rehabilitacji doszedł do siebie, to na dodatek wrócił do jazdy i sportu. I to jak wrócił! Zdobył tytuł mistrza Polski w Enduro i trzeba przyznać, że jest to powrót jeszcze mocniejszego i bardziej zmotywowanego zawodnika. Piękna sprawa! Z Damianem niedługo porozmawiamy szerzej o jego karierze i przejściach.

1. Na start w Pucharze Europy Super Enduro w Krakowie zdecydowałem się już po ubiegłej rundzie MŚ Super Enduro w Polsce, w 2018 roku, ale pod warunkiem, że mój kręgosłup i reszta kontuzji po mocnym dzwonie z września 2018 mi na to pozwoli. I tak się stało. Wyleczyłem co trzeba. Zawsze marzyłem o starcie w takiej imprezie, w sezonie 2017 próbowałem już swoich sił w takich zawodach, lecz problemy zdrowotne oraz techniczne przeszkodziły mi w całym planie, dlatego teraz chciałbym sobie zrekompensować nieudany występ z 2017roku.

2. Przygotowania do tej rudny, zacząłem tuż po zakończeniu sezonu Enduro, w którym zdobyłem mistrza Polski w klasyfikacji generalnej oraz w E1, co też zmotywowało mnie do zdobycia czegoś w kolejnej dyscyplinie. W przygotowaniu pomaga mi kilka osób. Szczególne podziękowania składam tutaj mojemu znajomemu Adrianowi Kwaśny, który przez cały czas był przy mnie, motywował, i pomagał budować profesjonalny tor, na którym mogłem trenować. Dziękuję również RegaYacht za wszelką pomoc i motywację, firmie Mylife Active Ergo-aktywni.pl, który jest moim świeżo upieczonym sponsorem, dzięki któremu start jest łatwiejszy. Do tego Rycarbon , która “zabezpieczyła” mój motocykl przed uszkodzeniami osłonami na cały motocykl. Także Leatt Protectives Polska – za wygląd oraz bezpieczeństwo , wyposażenie mnie w ochraniacze i ubiór, dzięki któremu będę czuł się bezpieczny. Oraz wszystkim innym, którzy dołożyli swoją cegiełkę do mojego przygotowania i startu. Osobne podziękowania chciałbym przekazać dla MK Med, czyli Michałowi Kliba, który walczył z przygotowaniem mojej nogi, z którą miałem duży problem, ale udało się.

3. Jest nas sporo na liście startowej, ponad 41osób, a do finału wchodzi tylko 14. najlepszych. Chciałbym się bez problemu zakwalifikować, jednak nie będzie to łatwe na tak dużą ilość zawodników. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, marzy mi się ukończyć zawody na podium, ale szczęśliwy byłbym z Top 6. Zobaczymy… to jest sport, każdy ma lepszy i gorszy dzień i nie zawsze umiejętności wygrywają. Ta dyscyplina jest na tyle specyficzna, że czasem to szczęście przynosi sukces, ale chcę pojechać swoje i wytrzymać ten nieprzewidywalny wyścig. Trzymajcie kciuki! Będę cisnął ile sił!

fot. Alek Skoczek