Staszkiewicz demoluje setki – Orlen MXMP Człuchów

Minęliśmy właśnie półmetek Orlen MXMP. Tym razem zawodnicy stanęli w szranki na świetnie przygotowanym torze w Człuchowie. Lista zgłoszeń gwarantowała fantastyczne emocje, bowiem obok nazwisk stałych bywalców Mistrzostw pojawiło się także nazwisko Szymona Staszkiewicza, eksportowego członka Akademii Orlen Team.

Co prawda kilka dni przed zawodami powiedział nam, że ze względu na odniesioną kontuzję nie było jeszcze wiadomo czy wystartuje. Jednak gdy w sobotę pojawił się na treningu i w kwalifikacjach w MX2 wiedzieliśmy, że będzie się działo.

I rzeczywiście, Szymon uzyskał najlepszy czas przejazdu, wyprzedzając Karola Kędzierskiego o blisko dwie sekundy. Zanosiło się na sensację! Niestety, gdy riderzy wystartowali w strugach deszczu w pierwszym wyścigu, na jednym z okrążeń Staszkiewicz wykonał efektowna glebę. I? I jeśli ktoś sądził, że było po zawodach popełnił błąd. Szymon co prawda zjechał do depo (tego dnia już nie pojechał), ale w niedzielę stanął na maszynie i wygrał obydwa wyścigi w swojej koronnej klasie MX125.

Drugi, mimo upadku, był kolega z „akademickiej ławy”, powracający do wysokiej formy Wojtek Kucharczyk (który także zaliczył upadek) a trzeci Darek Rapacz, również spod znaku Akademii. To kolejny dowód na to, że inicjatywa Orlenu i Marka Dąbrowskiego powołania do życia Akademii była strzałem w dziesiątkę. Drugą gwiazdą człuchowskich zmagań okazał się Maks Chwalik.

On już nie tylko zdominował klasę MX65, on sięga po zwycięstwo w MX85! I jest na dobrej drodze, bowiem w Człuchowie w 85-tkach dwa razy zajął drugie miejsce i kto wie, jak zakończy tegoroczny sezon. W każdym bądź razie już jest na pudle. Niestety o ogromnym pechu może mówić dotychczasowy lider w tej klasie Wiktor Małecki. W pierwszym przejeździe doszło do fatalnej w skutkach kraksy i ten znakomity zawodnik, jeden z najlepszych riderów Akademii, został odwieziony do szpitala ze złamanym obojczykiem.

Kolejna runda MXMP dopiero za miesiąc, jest więc trochę czasu, aby Wiktor doszedł do pełnej sprawności, czego mu serdecznie życzymy (tytuł mistrza Polski ciągle w zasięgu). Pod nieobecność Małeckiego dwukrotnie triumfował Olaf Włodarczak, również „akademik” i to on wysunął się na prowadzenie w klasyfikacji generalnej, drugi wspomniany wcześniej Chwalik, trzeci był Wiktor Sobiech (obydwaj Akademia Orlen Team). Przy okazji odnotujmy, że klasy 65 i 85 były w Człuchowie najliczniej obsadzone, co świadczy o jednym: młode wilki ruszyły na podbój polskiego motocrossu.

W przeciwieństwie do dziewczyn, które niestety coraz mniej licznie meldują na na Mistrzostwach. Rundę pań w Człuchowie wygrała rzecz jasna Joasia Miller, która szykuje się już do wyjazdu na kolejną eliminację Mistrzostw Europy Kobiet na Łotwie, by walczyć o podium (Joanna jest aktualnie piąta). Wróćmy jeszcze na chwilę do setkarzy. Znakomita jazda Staszkiewicza trochę namieszała w stawce, w której do tej pory prym wiódł Czarek Lewko. Tym razem niestety nie było podium. Młody olsztynianin co prawda nadal prowadzi w klasyfikacji generalnej, ale niebezpiecznie zbliżył się do niego Darek Rapacz, także „słuchacz” Akademii, podobnie jak trzeci Filip Bukowicz.

Od taty Czarka otrzymaliśmy informację, że: Czarek na początku treningu dowolnego zaliczył upadek, uderzając mocno głową i barkiem. Na czasówce zrobił tylko jedno szybkie okrążenie. Przed startem wymiotował, zastanawialiśmy się czy nie odpuścić. Decyzja o wyjeździe na maszynę zapadła tuż przed wyścigami. Podczas pierwszego przejazdu Czarek zaliczył niegroźny upadek na łatwym elemencie trasy. Wyszło nie najlepiej, jutro wizyta u lekarza. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowa niedyspozycja i zobaczymy Czarka w Lidzbarku w pełni formy.

W klasie MX2 również mieliśmy sporą sensacje, bowiem Kuba Barczewski w drugim wyścigu objechał Łukasza Lonkę ustępując pola jedynie znakomicie jeżdżącemu Karolowi Kędzierskiemu. Carlos, choć nie młodzian, może być znakomitym wzorem do naśladowania. Może jakieś dodatkowe „korepetycje” z Mistrzem dla akademików? Wróćmy jeszcze do Kuby, który w Gdańsku nie miał najlepszych startów, jednak w Człuchowie w pełni się zrehabilitował wygrywając klasę MX2 Junior.

Błysnął także w Open, gdzie tym razem pokonał Kędzierskiego stając na podium tuż za Łukaszem Lonką. Teraz większość zawodników MXMP czeka dłuższa przerwa, niektórzy zapewne wybiorą się na zasłużone wakacje. A „akademicy”? Jeszcze w lipcu wezmą udział w dwóch treningach: w Estonii i w Lidzbarku, obydwa pod bacznym okiem Justina Morrisa i Marcina Wójcika.

WYNIKI TUTAJ

fot. Krzysztof Hipsz