Więcej szczegółów na temat Triumpha TF 250-X, debiutującego w MX2

Triumph TF 250-X wjechał do grona topowych motocykli w klasie MX2! Wszystko wykonali sami, począwszy od aluminiowej ramy po kutą rurę, do której przyspawane są dwie belki prowadzące aż do kołyski, a wszystko to w ramach jednego rozwiązania.

Niewiele spawów, duża przestrzeń wewnątrz, w której mieści się silnik o pojemności 250 centymetrów sześciennych, zapewniając jednocześnie dobry zakres manewrowania w przypadku wszelkich napraw. Głowicę można w wygodny sposób zdjąć bez konieczności demontażu silnika z ramy.

Wahacz również jest wykonany we własnym zakresie, które została opracowany przez dwie grupy robocze: europejską z Clémentem Desalle i Ivanem Cervantesem oraz amerykańską z Rickym Charmichealem, Ivanem Tedesco i Jeffem Stantonem. Z deklarowanych danych wynika, że ​​ta 250-tka z pełnym zbiornikiem benzyny waży 104 kg, co plasuje ją na szczycie swojej kategorii. Wszystko zredukowane do minimum, a po podniesieniu motocykla ze stojaka naprawdę czuć lekkość.

Silnik. „Pracowaliśmy nad uzyskaniem możliwie najlepszego momentu obrotowego deklarując ponad 47 koni mechanicznych. Korbowód na tulejach, tłok z kutego aluminium, wymiary średnicy i skoku 78 mm × 52,3 mm, zawory tytanowe z obróbką DLC w celu zmniejszenia tarcia do minimum. Jeśli chodzi o pozostałe podzespoły polegaliśmy na partnerach takich jak KYB w przypadku zawieszeń, Brembo w zakresie układów hamulcowych (ale z tarczami Galfer) i hydrauliki sprzęgła, Athena zajęła się elektroniką w tym aplikacją.  Moto ma bardzo opływoąa linia z dobrze połączonymi tworzywami sztucznymi (m.in. formowanymi bezpośrednio w Triumph: w Europie nikt tego nie robi, nawet KTM, który zaopatruje się w Acerbis).

Pierwsze wyścigi sezonu, zwłaszcza te organizowane w Europie w których wziął udział Haarup, zaowocowały kilkoma miejscami na podium. Nawet w USA, podczas pierwszych startów w Supercrossie, nie było źle. To ważne, gdyż właśnie Ameryka wydaje się być w centrum uwagi firmy Triumph co chyba jest słuszne, biorąc pod uwagę wielkość rynku pojazdów terenowych.

inf. prasowa