Z łopatą do Ornety, czyli okręgówka na wypasie

1873

W miniony weekend miał być oddech i zbieranie sił przed Człuchowem, tymczasem wszystkie te plany spaliły na panewce.

Zaprosiła nas bowiem Orneta na tor, o którym słyszeliśmy wiele, ale do tej pory nigdy tam nie zakotwiczyliśmy. Dlatego po szybkiej regeneracji sprzętu foto i kondycji własnej, wczesnym rankiem ruszyliśmy na Warmińsko-Mazurskie Mistrzostwa Okręgu.

Co prawda w Warszawie żegnały nas ołowiane chmury zaciągniete po horyzont, jednak im więcej kolometrow połknęliśmy, tym pogoda robiła się coraz ładniejsza. W efekcie na miejsce dotarliśmy, gdy słońce dawało już pełnym piecem. Tor położony w sąsiedztwie byłego lotniska, z którego w czasie wojny startowaly Junkersy, a potem samoloty pułku myśliwskiego z biało-czerwoną szachownicą. Dzisiaj ryk lotniczych silników zastąpił warkot KTM-ów, Hond i Yamah…

Radosław Wardyn

Organizatorem zawodów był zaprawiony w bojach miejscowy MotoKlub pod dowództwem Tomka Żulewskiego. Padok tym razem niestety nie pękał w szwach, widać wielu riderów zdecydowało się, aby zostać w domu (zmęczenie materiału?), bo alternatywnych zawodów tym razem nigdzie nie było. Tak więc ogromny wysiłek włożony w przygotowanie imprezy poszedł trochę w gwizdek no ale cóż, na pogodę i frekwencję nikt wpływu nie ma.

Igor Lemańczyk

Na szczęście dopisała publiczność, która tłumnie oblegała co ciekawsze fragmenty trasy. Tor ogrodzony, nawodniony (w ciągu kilku dni poprzedzających niedzielne ściganie poszło w ziemię kilkaset tysięcy litrów H2O), a prosta startowa i niektóre zakręty równane co start.

Paskal Myhan

Okazało się, że strach przed ornetowymi piachami miał wielkie oczy, choć na pewno łopaty były mile widziane. Na maszynie startowej jak już wspomnieliśmy szału nie było, ale kilka znanych nazwisk jednak się pojawiło. Jak zwykle najliczniej stawili się riderzy z licencją C, sól motocrossowej ziemi, na których zawsze można liczyć.

Szczepański#112

W kategorii MX1C dwukrotnie niepokonany okazał się lokales Tomasz Lango (MotoKlub Orneta), w MX2C kolega klubowy Martino Boggero. Oczywiście największą sensację i sympatię wzbudzili najmłodsi zawodnicy. W klasie MX65 wspaniały pojedynek zaserwowali dwaj jeźdźcy znani z Mistrzostw Polski: Piotr Kajrys (GAMK) i Mieszko Polnar (świetny start w pierwszym biegu, też GAMK).

MX65

Panowie cięli się jak Cairoli z Herlingsem, a zwycięsko z tej batalii ostatecznie wyszedł Kajrys. W klasie MX85 też było ostro… Pierwszy bieg wygrał Igor Lemańczyk (CzAMK Poltarex), drugi Paskal Myhan (Akademia ORLEN Team, Moto Klub Lidzbark Warmiński) i to on stanął na najwyższym stopniu podium.

Czarek Lewko

W MX Junior objechał stawkę Czarek Lewko, który ostatnie dni spędzał bardzo intensywnie: Zacznę od czwartku… Wyjazd na zgrupowanie Akademii OT gdzie dotarliśmy po południu, tam zrobiłem zapoznanie z torem i kilka sesji treningowych, piątek od rana trening w ramach Akademii i wyjazd do domu, rano w sobotę z grupą młodszego pokolenia mojej rodziny wyjazd na koncert w okolice Wschowy, po drodze zwiedzanie Torunia, w Poznaniu Starówka, najlepsza pizza w mieście i pijalnia… czekolady (Wedel). Koncert od godz 20.00 do 1.00, powrót do domu godzina 6.00, prysznic, śniadanie i wyjazd na zawody do Ornety. Jak widać kondycja dopisuje, zatem spodziewamy się dobrej i skutecznej jazdy na MP. Pojechaly także dziewczyny, a wśród nich Julka Jarmołkowicz (CzAMK Poltarex).

Szczucińska/Jarmołkowicz

Julka jak zwykle nie zawiodła, rozgromiła konkurencję, mało tego skutecznie rywalizowała z riderami MX85, z którymi panie startowały. Łopaty pomogły… Drugim łączonym wyścigiem były biegi klas MXOpen B i Masters. Podwójnym zwycięzcą w pierwszej był Marcin Szczepański (KM MX Banda), w drugim Krzysztof Dziadko (AMK Drwęca Ostróda). Na koniec z dziennikarskiego obowiązku odnotujmy, że w nielicznej klasie Open pierwsze miejsce zajął Szymon Staszkiewicz (LKS Jastrząb Lipno). Okręgówka brzmi skromnie, ale jak przekonaliśmy się w Ornecie, może być na wypasie. I była…

fot. X-cross