Strona główna
Transport
Tutaj jesteś

Czy straż miejska może wystawić mandat? Odpowiadamy na pytania

Czy straż miejska może wystawić mandat? Odpowiadamy na pytania

Straż miejska w 2026 roku ma realne narzędzia prawne do reagowania na wykroczenia, w tym do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego. Zakres tych uprawnień nie jest dowolny, bo wynika z ustaw i rozporządzeń. Warto znać zasady, żeby podczas interwencji wiedzieć, czego można oczekiwać i jakie prawa przysługują obywatelowi.

Czy straż miejska może wystawić mandat?

Tak, straż miejska (straż gminna) może wystawić mandat, ale tylko za wykroczenia, do których została upoważniona przepisami. Podstawą jest zarówno ustawa o strażach gminnych, jak i przepisy wykonawcze, które tworzą katalog wykroczeń „mandatowych” dla strażników. W praktyce oznacza to, że strażnik nie nakłada grzywny „za wszystko”, lecz działa w granicach przyznanych kompetencji. To ważne także wtedy, gdy sprawa dotyczy ruchu drogowego, porządku publicznego albo wykroczeń dotyczących ochrony środowiska.

Warto podkreślić, że strażnicy miejscy są uprawnieni do nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenia wskazane w rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji dotyczącym wykroczeń, za które strażnicy mogą „mandatować”. Wysokość kary zależy od rodzaju czynu i okoliczności zdarzenia. W wielu sytuacjach strażnik może też zakończyć interwencję pouczeniem, co w praktyce bywa stosowane bardzo różnie w zależności od miasta i podejścia funkcjonariusza.

Trzeba też pamiętać, że mandat jest elementem tzw. postępowania mandatowego, czyli uproszczonego trybu w sprawach o wykroczenia. Ten tryb działa szybko, ale ma jeden warunek – zgoda sprawcy na przyjęcie mandatu. Gdy tej zgody nie ma, sprawa nie kończy się „brakiem kary”, tylko zwykle trafia do sądu.

Mandat to propozycja zakończenia sprawy w trybie uproszczonym, a odmowa przyjęcia oznacza, że o odpowiedzialności rozstrzygnie sąd.

Jakie wykroczenia najczęściej kończą się mandatem od straży miejskiej?

Najczęściej kontakt ze strażą miejską dotyczy spraw „codziennych”, czyli porządku w przestrzeni publicznej i wykroczeń drogowych w zakresie, w jakim straż ma kompetencje kontrolne. W katalogu wykroczeń, za które straż może nakładać grzywny, pojawiają się zarówno zdarzenia związane z zachowaniem pieszych, jak i kierowców, rowerzystów czy użytkowników hulajnóg. W 2026 roku szczególnie często w praktyce powtarzają się interwencje dotyczące parkowania, zakazów postoju, zaśmiecania, spożywania alkoholu w miejscach objętych zakazem oraz wykroczeń w komunikacji.

Warto orientować się, że mandat od straży miejskiej może dotyczyć także czynów opisanych w Kodeksie wykroczeń, np. zanieczyszczania drogi publicznej lub powodowania utrudnienia w ruchu (art. 91 k.w.), bezprawnego wywołania alarmu lub blokowania numeru alarmowego (art. 66 k.w.), a także wykroczeń związanych z ruchem drogowym i zachowaniem uczestników ruchu. Straż miejska może również reagować na naruszenia dotyczące hulajnóg elektrycznych i urządzeń wspomagających ruch (art. 86a k.w.), co jest istotne w miastach, gdzie te środki transportu stały się powszechne.

Do typowych sytuacji, w których strażnik może nałożyć mandat, należą m.in. zachowania takie jak:

  • spożywanie alkoholu w miejscu objętym zakazem, gdzie w taryfikatorze często pojawia się 100 zł,
  • zanieczyszczanie lub zaśmiecanie miejsc publicznych, gdzie spotyka się widełki 50–500 zł,
  • niezachowanie środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, zwykle w granicach 50–250 zł,
  • nieuprawnione posługiwanie się kartą parkingową osoby z niepełnosprawnością, co bywa kwalifikowane jako poważniejsze naruszenie.

Trzeba przy tym zaznaczyć, że tzw. taryfikator nie obejmuje wszystkich wykroczeń. Dla części czynów kwoty są określone wprost, a dla innych podane są jedynie granice, albo nie ma ich wcale, co zostawia strażnikowi pewien zakres decyzji w ramach przepisów.

Ile wynosi mandat od straży miejskiej w 2026 roku?

Najczęściej powtarzana zasada jest prosta – w postępowaniu mandatowym strażnik może nałożyć grzywnę do 500 zł. To dotyczy „większości” wykroczeń, z którymi straż miejska ma do czynienia w przestrzeni publicznej. Jednak prawo przewiduje wyjątki, a różnice wynikają głównie z rodzaju wykroczenia i tego, czy wchodzimy w obszar wykroczeń komunikacyjnych albo szczególnych obowiązków wskazanych w Kodeksie wykroczeń.

W sprawach z rozdziału XI Kodeksu wykroczeń, czyli dotyczących bezpieczeństwa i porządku w komunikacji, w postępowaniu mandatowym mogą pojawić się wyższe kwoty. W materiałach i praktyce administracyjnej przewijają się poziomy do 5 000 zł, a w niektórych opisach także do 6 000 zł przy określonych warunkach, zwłaszcza gdy czyn wypełnia znamiona kilku wykroczeń i postępowanie mandatowe jest dopuszczalne dla wszystkich naruszonych przepisów. Dodatkowo przepisy przewidują szczególne maksima dla wybranych czynów, które są społecznie dotkliwe lub utrudniają egzekwowanie odpowiedzialności.

Warto znać również szczególne limity, które pojawiają się w przepisach:

  • do 1 000 zł za wykroczenie z art. 116 § 1 k.w. dotyczące nieprzestrzegania zakazów, nakazów i obowiązków związanych z zapobieganiem oraz zwalczaniem zakażeń i chorób zakaźnych,
  • do 8 000 zł w przypadku art. 96 § 3 k.w., czyli niewskazania na żądanie uprawnionego organu, komu powierzono pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie,
  • do 1 000 zł przy zbiegu wykroczeń (gdy czyn narusza dwa lub więcej przepisów i postępowanie mandatowe jest dopuszczalne dla wszystkich),
  • widełki taryfikatora w wielu „miejskich” sprawach, np. 50–500 zł za zaśmiecanie.

Na wysokość grzywny wpływają okoliczności, które strażnik powinien brać pod uwagę. W praktyce wymienia się m.in. szkodliwość czynu, zachowanie sprawcy po zdarzeniu, a także sytuację materialną, co tłumaczy, dlaczego podczas interwencji mogą paść pytania o warunki majątkowe. Te elementy nie są „ciekawością”, tylko częścią oceny, czy kara ma być bliżej minimum, czy bliżej górnej granicy.

Jak wygląda postępowanie mandatowe i kiedy mandat jest ważny?

Postępowanie mandatowe jest najbardziej uproszczonym trybem w sprawach o wykroczenia. Z perspektywy obywatela oznacza to, że sprawa może zakończyć się od razu na miejscu, bez rozprawy sądowej. Z perspektywy organu to narzędzie szybkiej reakcji, ale obwarowane warunkami, które nie zawsze są spełnione. W 2026 roku podstawowe reguły pozostają takie same – mandat jest legalny wtedy, gdy po pierwsze sprawca jest ustalony, a po drugie nie ma wątpliwości co do czynu i jego kwalifikacji.

Zgodnie z zasadami wynikającymi z Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia, mandat można nałożyć m.in. gdy sprawcę schwytano na gorącym uczynku albo gdy wykroczenie stwierdzono urządzeniem rejestrującym lub przyrządem kontrolno-pomiarowym i nie ma wątpliwości, kto jest sprawcą. Istnieje też ograniczenie czasowe – nałożenie grzywny w drodze mandatu nie powinno nastąpić po upływie 60 dni od ustalenia sprawcy. Te reguły są ważne zwłaszcza w sprawach „zdalnych”, np. gdy wykroczenie jest ujawnione później, a sprawca nie był na miejscu.

Funkcjonariusz nakładający grzywnę ma obowiązek wskazać wysokość kary, opisać zarzucane wykroczenie, czas i miejsce, a także poinformować o prawie odmowy przyjęcia mandatu i konsekwencjach odmowy. Jeżeli tych elementów brakuje, rośnie ryzyko sporu co do prawidłowości czynności. W praktyce istotne bywa też to, jak sporządzana jest dokumentacja, bo przy ewentualnej skardze lub sprawie sądowej notatki i formularze stają się materiałem dowodowym.

Mandat gotówkowy

Mandat gotówkowy ma charakter szczególny, bo dotyczy określonej grupy osób. Strażnik może go zastosować wobec osób czasowo przebywających na terytorium RP albo takich, które nie mają stałego miejsca zamieszkania lub pobytu. W tym trybie grzywna jest płacona bezpośrednio funkcjonariuszowi, w polskiej walucie, a ukarany otrzymuje odcinek formularza.

Najważniejsza cecha mandatu gotówkowego jest prosta – staje się prawomocny z chwilą uiszczenia grzywny. To oznacza, że w momencie zapłaty sprawa jest zakończona w tym trybie, a ewentualne działania prawne wymagają już sięgania po procedury przewidziane dla uchylenia mandatu w określonych przypadkach. W praktyce ten rodzaj mandatu w miastach nie jest najczęstszy, bo większość osób ma stałe miejsce pobytu.

Mandat kredytowany

Mandat kredytowany to standardowy wariant, z którym spotyka się większość mieszkańców gminy. Stosuje się go wobec osób, które nie podlegają mandatowi gotówkowemu, a więc najczęściej wobec osób mieszkających na stałe w danym kraju. Funkcjonariusz wręcza mandat i informuje o obowiązku zapłaty w określonym terminie. W tym modelu nie płaci się „do ręki”, tylko reguluje należność przelewem lub w inny wskazany sposób.

Typowy termin zapłaty wynosi 7 dni od daty przyjęcia mandatu. Jeżeli grzywna nie zostanie opłacona, uruchamiana jest egzekucja administracyjna, co oznacza dodatkowe koszty i formalności. Z punktu widzenia obywatela ważne jest, że mandat kredytowany staje się prawomocny z chwilą pokwitowania jego odbioru, czyli po przyjęciu.

Mandat zaoczny

Mandat zaoczny pojawia się wtedy, gdy wykroczenie zostało stwierdzone, ale sprawcy nie zastano na miejscu. Warunek jest jednak niezmienny – nie może być wątpliwości co do sprawcy. W praktyce kojarzy się to zwłaszcza z sytuacjami parkingowymi, gdy pojazd stoi nieprawidłowo, a kierowcy nie ma w pobliżu. Wówczas funkcjonariusz pozostawia mandat w miejscu, w którym sprawca może go odebrać.

W tym trybie mandat staje się prawomocny dopiero z chwilą zapłaty grzywny we wskazanym czasie i miejscu. Jeżeli grzywna nie zostanie uiszczona w terminie, organ może skierować sprawę do sądu z wnioskiem o ukaranie. Warto odróżniać mandat zaoczny od samego „wezwania” do stawienia się – w praktyce w obiegu potocznym te pojęcia bywają mylone, a ich skutki prawne są różne.

Czy można odmówić przyjęcia mandatu od straży miejskiej?

Tak, można odmówić przyjęcia mandatu. To prawo działa niezależnie od tego, czy mandat wystawia straż miejska, czy inny uprawniony organ. Odmowa oznacza jednak, że sprawa nie znika, tylko przechodzi do trybu sądowego. Straż miejska występuje wtedy do sądu z wnioskiem o ukaranie, a sąd ocenia dowody i decyduje o odpowiedzialności.

W praktyce odmowa bywa rozważana wtedy, gdy obywatel uważa, że nie popełnił wykroczenia, doszło do pomyłki co do sprawcy, albo czyn został błędnie zakwalifikowany. Czasem spór dotyczy okoliczności, które trudno ocenić „na miejscu”, np. widoczności oznakowania czy tego, czy rzeczywiście powstało utrudnienie. W sądzie znaczenia nabierają zdjęcia, nagrania, notatki służbowe i zeznania świadków.

Trzeba jednak wiedzieć, że postępowanie sądowe nie ma ograniczeń takich jak tryb mandatowy. W materiałach dotyczących postępowania mandatowego podkreśla się, że sąd może wymierzyć karę surowszą, a w określonych sprawach grzywna może sięgać nawet 5 000 zł. To nie jest argument, by zawsze przyjmować mandat, ale jest to ważny element ryzyka, który warto uczciwie skalkulować.

Sąd nie jest związany limitami postępowania mandatowego, dlatego odmowa przyjęcia mandatu może oznaczać nie tylko dłuższą procedurę, ale też potencjalnie wyższą grzywnę.

Czy straż miejska może wylegitymować i co grozi za odmowę?

Straż miejska może wylegitymować osobę w uzasadnionych przypadkach, aby ustalić tożsamość. To uprawnienie wynika z ustawy o strażach gminnych i jest jednym z podstawowych narzędzi interwencji. W praktyce legitymowanie pojawia się np. przy wykroczeniach porządkowych, interwencjach w ruchu drogowym, zgłoszeniach mieszkańców czy sytuacjach, w których trzeba ustalić dane do dokumentacji.

Odmowa okazania dokumentu albo nieudzielenie danych może zostać potraktowane jako wykroczenie z art. 65 k.w. dotyczące wprowadzania w błąd organu uprawnionego do legitymowania lub nieudzielania wymaganych informacji. W takiej sytuacji strażnik może poprzestać na pouczeniu, nałożyć mandat (w praktyce często do 500 zł) albo skierować sprawę do sądu. To ważne, bo wiele nieporozumień podczas interwencji wynika nie z samego wykroczenia pierwotnego, lecz z eskalacji sporu o dane osobowe.

Warto też rozróżnić dwie sytuacje. Co innego spokojne wyjaśnianie, że nie ma się przy sobie dokumentu, a co innego odmowa podania danych albo celowe podawanie informacji nieprawdziwych. Z perspektywy prawa ten drugi wariant jest oceniany znacznie surowiej, bo uderza w możliwość wykonania czynności służbowych. W praktyce rozsądne jest doprowadzenie do ustalenia tożsamości, a ewentualne spory co do zasadności interwencji rozstrzygać w trybach skargowych lub sądowych.

Jakie uprawnienia ma straż miejska w ruchu drogowym?

Straż miejska ma uprawnienia kontrolne w ruchu drogowym, ale są one węższe niż policyjne. W 2026 roku strażnicy miejscy mogą podejmować kontrolę wobec uczestników ruchu w sytuacjach określonych w przepisach, zwłaszcza gdy chodzi o zakazy ruchu, zatrzymanie i postój, a także wybrane naruszenia dotyczące pieszych, rowerzystów, motorowerów czy urządzeń transportu osobistego. W praktyce to właśnie parkowanie i zakazy zatrzymywania są najczęstszym powodem interwencji.

Strażnicy mogą zatrzymać pojazd, wylegitymować uczestnika ruchu, wydać polecenia co do sposobu korzystania z drogi, a także sprawdzić dane kierowcy i pojazdu w odpowiednich ewidencjach. W opisach uprawnień pojawia się też możliwość sprawdzania nacisku osi przy użyciu przyrządów pomiarowych, a gdy przekroczone są normy, straż może uniemożliwić dalszą jazdę pojazdem. To są działania typowe dla porządku i bezpieczeństwa w komunikacji, choć w praktyce zależą od wyposażenia i organizacji danej jednostki.

Warto też rozwiać częsty mit dotyczący prędkości samochodów osobowych. Straż miejska nie prowadzi kontroli prędkości aut fotoradarami, bo te uprawnienia zostały odebrane. Jednocześnie straż może reagować na wykroczenia dotyczące rowerzystów i użytkowników hulajnóg, jeżeli naruszają zasady ruchu i bezpieczeństwa, a podstawy prawne do reakcji wynikają z Kodeksu wykroczeń, w tym z art. 86a k.w..

Parkowanie i postój

W obszarze parkowania straż miejska ma bardzo widoczną rolę, bo to właśnie strażnicy często kontrolują przestrzeń w centrach miast, na osiedlach i w rejonie szkół, przychodni czy urzędów. Mandaty dotyczą nie tylko „stania na zakazie”, ale też blokowania wjazdów, utrudniania wyjazdu innym pojazdom czy parkowania w strefie zamieszkania poza miejscami wyznaczonymi. W praktyce straż miejska dokumentuje wykroczenia i podejmuje decyzję o mandacie albo pouczeniu.

Warto znać przykłady miejsc, w których kierowcy najczęściej popełniają wykroczenia parkingowe, bo to one generują najwięcej interwencji. Do takich sytuacji należą m.in. postój w miejscu utrudniającym wjazd lub wyjazd, pozostawienie auta tak, że blokuje dostęp do prawidłowo zaparkowanego pojazdu, oraz naruszenia w rejonie przejazdów kolejowych. W wielu sprawach istotna jest też odległość, np. 10 metrów w określonych rejonach infrastruktury drogowej, która wraca w przepisach jako granica bezpieczeństwa.

Hulajnogi i urządzenia wspomagające ruch

W miastach w 2026 roku hulajnogi elektryczne i urządzenia wspomagające ruch są stałym elementem ulic. Straż miejska może reagować, gdy użytkownik narusza zasady bezpieczeństwa, porusza się w sposób stwarzający zagrożenie albo ignoruje obowiązki wobec pieszych. Wykroczenia tego typu są ujmowane w przepisach, a interwencje dotyczą m.in. nieprawidłowego poruszania się po chodniku czy nieustąpienia pierwszeństwa pieszym.

Warto zwrócić uwagę, że w przestrzeni publicznej straż miejska często działa „tu i teraz”, bo chodzi o natychmiastowe ograniczenie ryzyka. Dlatego reakcja może obejmować nie tylko mandat, lecz także polecenie zmiany zachowania, wylegitymowanie oraz spisanie danych do notatki. Jeżeli podczas interwencji pojawia się agresja albo utrudnianie czynności, straż ma prawo korzystać z instrumentów przewidzianych dla formacji mundurowej, w granicach prawa.

Czy straż miejska może dać punkty karne?

W obiegu publicznym często pojawia się pytanie, czy straż miejska „ma punkty”. Mechanizm wygląda tak, że w określonych przypadkach punkty karne mogą zostać przypisane również wtedy, gdy interwencję prowadzi straż miejska. W praktyce strażnik sporządza dokumentację wykroczenia i przekazuje dane do właściwych systemów, a finalne ujęcie punktów następuje w systemie obsługiwanym przez policję. Dla kierowcy efekt jest realny, bo punkty wpływają na sytuację prawną i historię w ewidencji.

Najczęściej dotyczy to wykroczeń drogowych, w tym związanych z parkowaniem, zakazem wjazdu czy zakazem ruchu. Z punktu widzenia kierowcy nie ma większego znaczenia, czy mandat wystawiła policja, czy straż miejska, jeśli czyn jest punktowany. Istotne jest natomiast to, aby na mandacie i w dokumentacji była prawidłowa kwalifikacja prawna, bo to ona determinuje konsekwencje.

Od czego zależy, czy dostaniesz mandat, czy pouczenie?

W teorii straż miejska może zastosować różne reakcje: pouczenie, zwrócenie uwagi, ostrzeżenie albo mandat. W praktyce duża część decyzji ma charakter uznaniowy, bo przepisy nie opisują szczegółowo zasad stosowania środków oddziaływania wychowawczego. Kontrole wykazywały, że podejście do tego samego wykroczenia potrafi się znacząco różnić między miastami, a nawet między funkcjonariuszami w tej samej jednostce. Dla obywatela oznacza to, że identyczna sytuacja nie zawsze kończy się identycznie.

Na decyzję wpływa m.in. waga czynu, jego uciążliwość dla otoczenia, a także zachowanie sprawcy po ujawnieniu wykroczenia. W praktycznych opisach pojawiają się czynniki zaostrzające reakcję, takie jak agresja wobec strażników, złośliwość, lekceważenie prawa, nagminne łamanie przepisów, odmowa złożenia wyjaśnień czy działanie z premedytacją. Z drugiej strony funkcjonariusze biorą też pod uwagę wiek, stan zdrowia, niepełnosprawność, sytuację rodzinną i majątkową, a nawet to, czy ktoś mógł realnie nie znać danego obowiązku.

Jeżeli chcesz zrozumieć, jak strażnik „układa” decyzję w głowie, najlepiej patrzeć na interwencję jak na ocenę konkretnego zdarzenia, a nie samego przepisu. W wielu jednostkach wprowadzono wewnętrzne procedury dokumentowania powodów pouczenia, ale nie wszędzie działają one jednakowo. Dla obywatela praktycznym wnioskiem jest to, że spokojna komunikacja i współpraca w zakresie ustalenia danych zwykle ułatwia szybkie zakończenie sprawy, niezależnie od tego, czy skończy się pouczeniem, czy mandatem.

Na wysokość grzywny i wybór między mandatem a pouczeniem wpływają m.in. szkodliwość czynu, zachowanie sprawcy po wykroczeniu oraz jego sytuacja materialna.

Czy straż miejska może działać poza swoją gminą?

Zasadą jest, że straż miejska działa na terenie tej gminy (miasta), która ją powołała, bo jej zadaniem jest ochrona porządku publicznego lokalnie. To ważne np. przy imprezach, zgromadzeniach, a także przy interwencjach w ruchu drogowym, gdzie miejsce zdarzenia ma znaczenie dla właściwości służby. Obywatel, który spotyka patrol, ma prawo oczekiwać, że formacja działa w swoim obszarze kompetencji terytorialnej.

Istnieje jednak wyjątek – gdy strażnik pełni służbę wspólnie z policjantem, może wykonywać czynności poza swoją gminą jako osoba przybrana do pomocy. W praktyce dotyczy to wspólnych patroli i działań koordynowanych. Dla mieszkańca w trakcie interwencji najczęściej nie ma to znaczenia, ale z perspektywy legalności czynności jest to istotny detal.

Co powinno znaleźć się na mandacie i jakie masz prawa podczas interwencji?

Mandat to dokument, który musi być czytelny i kompletny. Funkcjonariusz ma obowiązek wskazać wysokość grzywny, opisać czyn, podać czas i miejsce, a także podstawę prawną. Równie ważne jest poinformowanie o prawie odmowy przyjęcia mandatu oraz o konsekwencjach takiej odmowy. Jeżeli mandat jest wystawiany w sytuacji stresowej, łatwo przeoczyć te elementy, dlatego warto spokojnie poprosić o doprecyzowanie, zanim podejmie się decyzję o przyjęciu.

Podczas interwencji masz prawo znać dane funkcjonariusza w zakresie wynikającym z identyfikacji służbowej. Strażnik w czasie służby powinien mieć umundurowanie i identyfikację służbową, a jego czynności powinny mieścić się w ramach przepisów. Masz też prawo do kulturalnego traktowania i do tego, aby czynności były prowadzone w sposób proporcjonalny do sytuacji. W razie sporu co do faktów, warto skupić się na zabezpieczeniu dowodów, bo emocjonalna dyskusja rzadko pomaga.

Jeżeli sytuacja dotyczy wykroczeń, w których znaczenie ma stan miejsca lub oznakowanie, pomocne mogą być konkretne działania wykonane od razu po zdarzeniu. W takich sprawach przydają się zwłaszcza:

  1. zdjęcia miejsca i oznakowania z kilku perspektyw,
  2. zapis z wideorejestratora lub nagranie sytuacji telefonem,
  3. dane świadków, którzy widzieli przebieg zdarzenia,
  4. notatka własna z godziną, warunkami i przebiegiem rozmowy.

Takie materiały nie są „sztuką dla sztuki”, tylko realnie pomagają, gdy sprawa trafia do sądu po odmowie przyjęcia mandatu albo gdy później pojawia się wniosek o uchylenie mandatu w sytuacjach przewidzianych prawem. W wielu sporach rozstrzygają szczegóły, a szczegóły najłatwiej utrwalić od razu.

Jak uchylić prawomocny mandat i kiedy jest to możliwe?

Uchylenie (unieważnienie) mandatu jest możliwe, ale nie działa jak zwykłe „odwołanie od decyzji”. Prawo przewiduje konkretne podstawy, kiedy prawomocny mandat powinien zostać uchylony, np. gdy grzywnę nałożono za czyn, który nie jest wykroczeniem, albo na osobę, która popełniła czyn przed ukończeniem 17 roku życia, albo gdy ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia wykroczenia z przyczyn szczególnych opisanych w przepisach. To są sytuacje wyjątkowe, a nie typowy spór „słowo przeciwko słowu”.

Wniosek o uchylenie mandatu składa się w terminie 7 dni od uprawomocnienia, a organem właściwym do rozpoznania jest sąd rejonowy miejsca nałożenia grzywny. Sąd rozpoznaje sprawę na posiedzeniu, a ukarany ma prawo w nim uczestniczyć. W praktyce oznacza to, że jeśli mandat stał się prawomocny, a dopiero później wyszło na jaw, że nałożono go w sytuacji, w której w ogóle nie powinno dojść do ukarania, istnieje formalna ścieżka naprawcza.

Jeżeli natomiast problem polega na tym, że ktoś nie zgadza się z oceną sytuacji, najczęściej właściwą drogą jest odmowa przyjęcia mandatu na etapie interwencji i rozstrzygnięcie sprawy w sądzie w normalnym trybie wykroczeniowym. To rozróżnienie ma duże znaczenie, bo inne są terminy, inne podstawy i inne oczekiwania co do dowodów. W razie wątpliwości warto dążyć do tego, by decyzja była świadoma, a nie podjęta pod presją chwili.

Co warto zapamietać?:

  • Straż miejska w 2026 roku ma prawo do nakładania mandatów za wykroczenia określone w przepisach, z maksymalną grzywną do 500 zł, a w niektórych przypadkach nawet do 6 000 zł.
  • Najczęstsze wykroczenia, za które straż miejska nakłada mandaty, to: parkowanie w miejscach zabronionych, zaśmiecanie, spożywanie alkoholu w miejscach publicznych.
  • Mandat można przyjąć lub odmówić; odmowa skutkuje przekazaniem sprawy do sądu, gdzie kara może być wyższa.
  • Podczas interwencji obywatel ma prawo do informacji o przyczynach mandatu oraz do kulturalnego traktowania przez funkcjonariuszy.
  • Uchylenie mandatu jest możliwe w określonych sytuacjach, np. gdy grzywna została nałożona za czyn, który nie jest wykroczeniem, w terminie 7 dni od uprawomocnienia.

Redakcja x-cross.pl

Tomasz Wojtczak – pasjonat klasycznej motoryzacji. Od 25 lat posiadam swój warsztat i prowadzę własny punkt mechaniki samochodowej. Doskonale znam trendy motoryzacji i specyfikę transportu ciężarowego.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?