Isuzu D-Max od 2026 roku dostępny jest z nowym, ekonomicznym silnikiem 2.2 o mocy 163 KM, który przy spokojnej jeździe poza miastem spala poniżej 8 litrów na sto kilometrów. To solidny pickup łączący japońską trwałość z bogatym pakietem systemów bezpieczeństwa, którego możliwości terenowe i drogowe szczegółowo omawiamy w dalszej części artykułu.
Ewolucja modelu Isuzu D-Max na przestrzeni lat
Pickup o oznaczeniu Isuzu D-Max zadebiutował na rynku w 2002 roku, zastępując w gamie model Faster i od razu stając się ważnym graczem w segmencie średniej wielkości aut użytkowych. Auto od początku projektowano jako wytrzymałe narzędzie pracy, ale z każdą kolejną odsłoną zyskiwało coraz więcej elementów komfortu i zaawansowanej techniki zarezerwowanej dotąd dla samochodów osobowych. Inżynierowie Isuzu, współpracujący w pierwszych latach z koncernem General Motors, postawili na ramową konstrukcję i sprawdzone podzespoły, co szybko przełożyło się na opinię pojazdu pancernego i bezawaryjnego.
Pierwsza generacja, oferowana do 2011 roku, powstawała m.in. w chilijskiej fabryce w mieście Arica do 2008 roku, a następnie produkcję kontynuowano w Chinach. Samochód dzielił wówczas płytę podłogową i wiele elementów nadwozia z bliźniaczym Chevroletem Colorado, a wśród konkurentów wymieniano przede wszystkim Mitsubishi L200. Podstawowe dane techniczne, takie jak długość nadwozia wynosząca 4900 mm czy rozstaw osi 3050 mm, definiowały przestronną kabinę i pakę o wysokiej ładowności rzędu 1141–1320 kg, co czyniło go liderem w klasie pod względem udźwigu.
Co zmieniło się w drugiej odsłonie?
Przełom nastąpił w grudniu 2011 roku, kiedy podczas targów motoryzacyjnych w Tokio światło dzienne ujrzał Isuzu D-Max II generacji. Produkcję przeniesiono do zakładów w tajlandzkim Samut Prakan, a gabaryty auta wyraźnie urosły – długość wzrosła do 5190 mm, szerokość do 1775 mm, a rozstaw osi osiągnął 3095 mm. Mimo większego nadwozia masa własna auta utrzymała się w przedziale 1895–1945 kg, co przy poprawionej sztywności ramy dało lepsze prowadzenie i większy komfort tłumienia nierówności. Ładowność delikatnie spadła w porównaniu do poprzednika, ale nadal była bardzo konkurencyjna i wynosiła od 1055 do 1105 kg.
W tej generacji wprowadzono szeroką paletę wersji wyposażeniowych, od bazowej L przez pośrednie LS i LSX, aż po bogato wyposażone odmiany LSX YIN i LSX YANG. Modernizacje z lat 2015 i 2017 przyniosły odświeżoną stylistykę pasa przedniego, nowe wzory felg oraz stopniowe dokładanie elektronicznych asystentów jazdy, co utorowało drogę do technologicznej ofensywy w kolejnym wcieleniu.
Trzecia generacja – już bez Chevroleta
Zaprezentowana w październiku 2019 roku i wdrożona do sprzedaży od 2020 roku Isuzu D-Max III to pierwszy model opracowany całkowicie samodzielnie przez japońskich konstruktorów, bez udziału koncernu General Motors. Auto urosło jeszcze bardziej – długość całkowita sięga teraz 5230 mm, szerokość wzrosła do 1870 mm, a wysokość do 1810 mm, co w połączeniu z rozstawem osi wydłużonym do 3125 mm zapewniło rekordową przestronność we wnętrzu i stabilność na szosie. Co ciekawe, od czerwca 2020 roku pojazd zyskał bliźniaczą konstrukcję w postaci Mazdy BT-50, która przejęła rozwiązania techniczne Isuzu, zachowując jedynie własną stylistykę nadwozia.
Jednostka napędowa – kluczowe dane techniczne
W gamie silnikowej od lat dominują wysokoprężne jednostki z bezpośrednim wtryskiem paliwa typu Common-Rail, słynące z oszczędności i trwałości. W 2026 roku do sprzedaży trafił nowy motor o pojemności 2164 cm³, który zastąpił dotychczasowe konstrukcje 1.9 i oferuje 163 KM mocy maksymalnej osiąganej przy 3600 obr./min. Mniejsza pojemność 1898 cm³ wciąż pozostaje dostępna w ofercie i generuje identyczną moc szczytową, różniąc się jednak charakterystyką pracy i elastycznością w dolnym zakresie obrotów.
O sile jednostki napędowej świadczy nie tyle sama moc, co sposób jej oddawania. Moment obrotowy w zależności od wariantu dostępny jest w szerokim paśmie obrotów: od 1600–2400 obr./min lub 2000–2500 obr./min, co przekłada się na bardzo dobre przyspieszenie z niskich prędkości nawet przy załadowanej pace. Konstrukcja silnika opiera się na czterech cylindrach ustawionych rzędowo, z czterema zaworami na każdy cylinder. Średnica cylindra wynosi 80 mm, a skok tłoka 94,4 mm, co zdradza jednostkę długoskokową, preferującą wysoki moment obrotowy kosztem wyżyłowania obrotów. Za przeniesienie napędu odpowiada manualna lub automatyczna skrzynia biegów, a każda konfiguracja rozpędza ten spory pickup maksymalnie do 180 km/h.
Moc jednostkowa pojazdu waha się od 11,29 aż do 11,63 kg na każdy koń mechaniczny, co idealnie obrazuje masywną, ale zrównoważoną konstrukcję tego auta – nie jest to lekki samochód, lecz parametry dobrano tak, by zapewnić wzorową trwałość układu przeniesienia napędu.
Jak wygląda sprawa spalania?
Kwestia zużycia paliwa w pickupie o masie przekraczającej dwie tony zawsze budzi emocje, ale nowa jednostka 2.2 wypada zaskakująco korzystnie na tle konkurencji. W cyklu mieszanym według normy WLTP wartości nie przekraczają dwucyfrowego pułapu, a podczas jazdy pozamiejskiej przy prędkościach rzędu 90–100 km/h komputer pokładowy wskazuje wyniki oscylujące wokół 7,5 litra oleju napędowego na każde 100 kilometrów. Zbiornik paliwa, którego pojemność w pierwszej generacji wynosiła 76 litrów, w nowszych wydaniach również gwarantuje zasięg pozwalający na pokonanie około 900 km bez tankowania.
Oficjalne dane dotyczące emisji dwutlenku węgla według WLTP oraz średniego zużycia paliwa dla poszczególnych wersji skrzyni biegów są różnicowane głównie przez masę własną konkretnej konfiguracji. Lżejsze wersje z manualną przekładnią i napędem na tył wypadają najoszczędniej, natomiast topowe odmiany z automatyczną skrzynią i stałym napędem 4×4 zużywają średnio o 0,5–0,8 litra więcej, co i tak jest rezultatem znakomitym w segmencie.
Zawieszenie i układ jezdny – twardy fundament pickupa
Konstrukcja podwozia od początku była projektowana z myślą o wytrzymywaniu przeciążeń i ekstremalnych warunków terenowych. Przednie zawieszenie oparto na układzie podwójnych wahaczy, który zapewnia precyzyjne prowadzenie kół na asfalcie i przyzwoity komfort resorowania przy pokonywaniu poprzecznych nierówności. Z kolei z tyłu zastosowano klasyczne rozwiązanie dla aut użytkowych, czyli sztywną oś wspartą na resorach piórowych. Taka konfiguracja gwarantuje nie tylko ogromną wytrzymałość przy pełnym obciążeniu, ale również przewidywalne zachowanie auta podczas holowania przyczepy czy przewożenia ciężkiego ładunku na pace.
Wrażenia z jazdy są typowe dla tej klasy: na pustym aucie tył potrafi podskakiwać na krótkich nierównościach poprzecznych, ale wystarczy załadować na pakę około 200–300 kg, by zawieszenie zaczęło pracować wzorowo, a resory skutecznie tłumiły wstrząsy. Inżynierowie trzeciej generacji znacząco poprawili jednak charakterystykę tłumienia na pusto, stosując amortyzatory o progresywnej charakterystyce i przekalibrowane ciche bloki wahaczy, co przybliża komfort jazdy do poziomu dużego SUV-a.
Systemy bezpieczeństwa i asystenci kierowcy
Już bazowa wersja aktualnego Isuzu D-Max zawiera około dwudziestu zaawansowanych układów wspomagających pracę kierującego, a topowe odmiany oferują ich nawet trzydzieści. Sercem nowoczesnej elektroniki pokładowej jest kamera Stereo 4. generacji, która dzięki szerokiemu kątowi widzenia zasila informacjami najważniejsze asystenty. To właśnie ona umożliwia skuteczne działanie autonomicznego hamulca bezpieczeństwa AEB, który potrafi wykryć przeszkodę, pieszego czy rowerzystę i zatrzymać auto przed zderzeniem, jeśli kierowca nie zareaguje na ostrzeżenie FCW.
Na długie trasy nieoceniony okazuje się tempomat adaptacyjny ACC z asystentem jazdy w korku. System potrafi podążać za poprzedzającym autem nawet wtedy, gdy pas ruchu nie jest wykrywany przez kamery – dostosowuje wówczas prędkość i odległość, odciążając kierowcę w zakorkowanym mieście. Podczas nocnych podróży drogami krajowymi auto samoczynnie przełącza światła drogowe na mijania dzięki AHB, a zmęczenie kierowcy monitorowane jest nieustannie przez DMS analizujący ruchy głowy i mimikę twarzy.
Co chroni przed opuszczeniem pasa i martwym polem?
Długie podwozie i spora masa pickupa wymagają szczególnej precyzji w utrzymaniu toru jazdy, dlatego inżynierowie Isuzu wdrożyli aż trzy współpracujące ze sobą układy. Podstawowy LDW ostrzega kierowcę o niezamierzonym przekroczeniu linii, natomiast LKAS aktywnie koryguje tor jazdy poprzez delikatną interwencję układu kierowniczego. W sytuacji awaryjnej, gdy opuszczenie pasa grozi kolizją, wkracza ELKA, które zdecydowanie ściąga auto z powrotem na właściwy tor.
Kolejną trudnością w tak masywnym pojeździe są rozległe martwe pola za słupkami i w tylnych narożnikach. BSM stale monitoruje obszar niewidoczny w lusterkach i sygnalizuje obecność innego pojazdu, co nabiera znaczenia zwłaszcza na autostradzie, gdzie różnice prędkości bywają duże. Uzupełnieniem pakietu jest RCTA + RCTB, czyli system wykrywający ruch poprzeczny podczas wyjeżdżania tyłem z miejsca parkingowego – tutaj elektronika potrafi wręcz samodzielnie zahamować auto, jeśli kierowca nie dostrzeże nadjeżdżającego z boku samochodu czy rowerzysty.
Jak działa stabilizacja w terenie i podczas hamowania?
Pickup, który często zjeżdża z asfaltu, potrzebuje układów kontrolujących trakcję w trudnym terenie. HDC automatycznie utrzymuje niską, stałą prędkość na stromym zjeździe, pozwalając skupić się wyłącznie na omijaniu przeszkód, z kolei HSA zapobiega stoczeniu się auta podczas ruszania pod wzniesienie, zwalniając hamulec z kilkusekundowym opóźnieniem. Standardem jest też zaawansowany układ stabilizacji ESC, który na bieżąco przyhamowuje poszczególne koła, zapobiegając wpadnięciu w poślizg, a TCS dba o to, by moment obrotowy nie przeciążał kół na śliskiej nawierzchni.
W układzie hamulcowym podstawą jest oczywiście ABS, który zapobiega blokowaniu kół podczas awaryjnego hamowania. Efektywność układu zwiększa EBD – elektroniczny rozdział siły hamowania, który dopasowuje moc hamowania na osiach w zależności od obciążenia auta. Gwałtowne naciśnięcie pedału hamulca uruchamia BA wspomagający siłę nacisku, a w razie zderzenia hamulec pokolizyjny MCB natychmiast zatrzymuje pojazd, by nie doszło do wtórnych zderzeń. O nagłym spowolnieniu informuje też jadące za nami auta ESS, migający pulsacyjnie światłami awaryjnymi.
Wyposażenie i komfort w kabinie
Nie tylko elektronika robi wrażenie – Isuzu przeznaczyło sporo uwagi również bezpieczeństwu biernemu. Fabrycznie montowane są dwie przednie poduszki powietrzne, dwie boczne oraz kurtyny powietrzne rozwijane wzdłuż obu rzędów siedzeń, a fotel kierowcy chroni dodatkowo poduszka kolanowa. W bogatszych wersjach LSX, LSE oraz wszystkich modelach z podwójną kabiną pojawia się rozwiązanie niespotykane u konkurencji – centralna poduszka powietrzna umieszczona między fotelami, chroniąca głowy kierowcy i pasażera przed uderzeniem o siebie w razie zderzenia bocznego. Całość zaowocowała najwyższą notą pięciu gwiazdek Euro NCAP.
Centralna poduszka powietrzna zamontowana między przednimi fotelami to rzadkość w segmencie pick-upów, a w Isuzu D-Max zastosowano ją właśnie po to, by w razie zderzenia bocznego amortyzować wzajemne uderzenia torsów kierowcy i pasażera.
Komfort codziennej eksploatacji podnoszą również systemy ułatwiające manewrowanie. Kamera cofania RVC współpracuje z czujnikami parkowania PAR z tyłu i PAF z przodu, a topowy układ SVM oferuje widok 360 stopni wokół pojazdu, co jest bezcenne przy wjeżdżaniu do ciasnych garaży podziemnych czy parkowaniu w lesie między drzewami. Listę uzupełniają wycieraczki z czujnikiem deszczu AW, system monitorowania ciśnienia w oponach TPMS oraz reflektory w technologii LED, które zapewniają doskonałe doświetlenie drogi przy znacznie niższym poborze energii.
Użytkowanie na co dzień – spalanie, opinie i wrażenia
Opinie właścicieli isuzu d-max zgodnie podkreślają dwie cechy, które od lat budują renomę tego pickupa: niezawodność i niskie koszty serwisowania. Silnik wysokoprężny z wtryskiem common-rail o pojemności 2,2 litra, który w 2026 roku zastąpił jednostkę 1.9, jest chwalony za kulturę pracy i elastyczność – przy prędkości 90 km/h wskazówka obrotomierza wskazuje zaledwie około 1600 obr./min, co bezpośrednio przekłada się na oszczędności paliwa. Użytkownicy pokonujący długie trasy krajowe raportują spalanie w przedziale 7,2–8,5 l/100 km, a w mieście wyniki rzadko przekraczają 10 litrów.
Wątpliwości wzbudzała natomiast praca zawieszenia w nieobciążonym pojeździe – resory piórowe i sztywna oś mają swoje ograniczenia i na dziurawym asfalcie potrafią podskakiwać. Większość użytkowników radzi sobie z tym, wożąc na pace balast rzędu 150 kg lub decydując się na montaż dodatkowych amortyzatorów sportowych, które skutecznie dyscyplinują tylną oś. W terenie doceniana jest za to olbrzymia sztywność ramy i kąty natarcia, pozwalające pokonywać wzniesienia bez obaw o uszkodzenie podwozia.
W codziennym użytkowaniu minusem dla niektórych okazuje się spora masa i gabaryty – długość przekraczająca 5230 mm w trzeciej generacji wymaga przyzwyczajenia na ciasnych parkingach, ale z pomocą przychodzą wspomniane już czujniki parkowania i system kamer 360 stopni w bogatszych wersjach. Dla osób potrzebujących auta zarówno do pracy w gospodarstwie czy na budowie, jak i do rodzinnych wyjazdów, ten pickup jawi się jako sensowny kompromis między użytecznością a cywilizowanym komfortem. Kabina podwójna oferuje miejsce dla pięciu dorosłych, a skórzana tapicerka i bezkluczykowy dostęp dostępne od wersji LSX czynią z niego pełnoprawną alternatywę dla dużych SUV-ów.
FAQ – najczęściej zadawane pytania
Jakie silniki oferuje Isuzu D‑Max w 2026 roku?
W 2026 roku w ofercie pojawił się nowy diesel 2.2 o pojemności 2164 cm³ i mocy 163 KM, obok nadal dostępnej jednostki 1.9 o podobnej mocy, lecz innej charakterystyce pracy.
Ile pali Isuzu D‑Max z silnikiem 2.2 podczas jazdy pozamiejskiej?
Przy spokojnej jeździe poza miastem komputer pokładowy wskazuje około 7,5 l/100 km, a właściciele raportują wartości od około 7,2 do 8,5 l/100 km na trasie.
Jakie systemy asystujące ma D‑Max i czy mają kamerę?
Model wyposażono w liczne asystenty, a centralnym elementem elektroniki jest kamera Stereo 4. generacji, wspierająca m.in. AEB, FCW, ACC i inne układy bezpieczeństwa.
Czy Isuzu D‑Max jest wygodny na co dzień mimo pakietu użytkowego?
Tak — producent dodał rozwiązania poprawiające komfort, jak lepsze tłumienie drgań i wyposażenie kabiny, co zbliża komfort jazdy do dużego SUV‑a, zwłaszcza w wersjach bogatszych.
Jakie rozwiązania ma D‑Max dla bezpieczeństwa biernego?
W standardzie montowane są przednie, boczne i kurtynowe poduszki powietrzne oraz poduszka kolanowa, a w wyższych wersjach dostępna jest centralna poduszka między fotelami.
Jak działa zawieszenie i jak sprawdza się pod obciążeniem?
Przód oparto na podwójnych wahaczach, a tył na sztywnej osi ze resorami piórowymi; zawieszenie pracuje najlepiej przy ładunku 200–300 kg, co znacząco poprawia tłumienie nierówności.
Jak zmieniały się wymiary D‑Max na przestrzeni generacji?
Model stopniowo rósł — od około 4900 mm długości w pierwszej generacji, przez 5190 mm w drugiej, do 5230 mm w trzeciej, co przełożyło się na większą przestrzeń wewnętrzną i stabilność.