Wysocki w USA!

Jak wcześniej zapowiadaliśmy, Tomek Wysocki rozpoczął absolutnie nowatorski cykl przygotowań do nowego sezonu. Od połowy stycznia szkoli się w ośrodku treningowym znanej rodziny Millsaps w stanie Georgia.

Wyjazd ten udało się zrealizować mimo przeszkód natury finansowej, formalnej (wiza, papiery, niezbędne ubezpieczenie itd) i napiętego reżimu czasowego (okres świąteczno-noworoczny nie sprzyja takim przygotowaniom). Jednak najważniejszą sprawą było pozyskanie funduszy. Budżetu na sezon nadal nie ma, ale dzięki wysiłkowi rodziny i przyjaciół Tomka oraz Darka Strzeleckiego, którzy wyłożyli niezbędną kasę (trzeba będzie jednak ją zwrócić!) Tomek znalazł się w Stanach. Bardzo pomocna była także Pani Ewa Daniłowicz z warszawskiego biura PZM dzięki której udało się szybko i sprawnie przygotować niezbędne dokumenty i przeprowadzić procedurę uzyskania wizy. Za naszym pośrednictwem Wysoccy pragną podziękować za tę pomoc.

Gdzie jest Tomek

Wysocki trenuje w ośrodku położonym na płaskim, neutralnym (spokój!) ale i przyjaznym terenie, w strefie klimatycznej pozwalającej na bezproblemową jazdę w środku zimy. Ośrodek posiada kilka torów: dwa do profesjonalnego supercrossu (gdzie trenowały i nadal trenują sławy SX), jeden pełnowymiarowy motocrossowy i dwa mniejsze do ćwiczeń. Do tego całe zaplecze, duży zbiornik z wodą, domki mieszkalne (dodajmy na marginesie, że w pobliżu znajduje się słynna Farma Carmichaela, gdzie mistrz USA kształci i trenuje swoich podopiecznych). Centrum treningowe oferuje zróżnicowane obozy szkoleniowo-pobytowe. Miesięczne, kilkumiesięczne, a nawet całoroczne. Ośrodkiem zarządza i kieruje… kobieta! Coleen Millsaps wraz z ekipą trenerów stworzyła sprawnie funkcjonujące miejsce o ustalonej renomie. Riderów o różnym stopniu zaawansowania szkoli już od 18 lat. Kształcili się tu min. Justin Barcia, Joey Savatgy czy syn szefowej Davi Millsaps, częstym gościem jest też jeden z najlepszych zawodników SX, kandydat na mistrza Konferencji Wschodniej w klasie 250cm Jordon Smith. Prócz tego uczyli się tam i trenowali min. Dakota Alix czy Kyle Peters oraz dzisiejszy trener ośrodka Bryan Johnson ze swoim synem, również trenerem, pojawiają się w ośrodku regularnie uczestnicy Dywizji Wschodniej w AMA SX.

Wrażenia

„Z wyjazdem było trochę zamieszania, czas naglił, a tu jeszcze to i jeszcze tamto do załatwienia. I kolejne wydatki….Ale wszyscy się sprężyliśmy, pomogła pani Daniłowicz, no i wreszcie mogłem polecieć. Na miejscu jestem z kolegą z teamu Słowakiem Richardem Śikyną. Był też mój team mate z MXGP Jaromir Romanćik, ale niestety podczas treningów złamał nogę i musiał przerwać szkolenie. Ośrodek jest bardzo fajnym miejscem. W spokoju możemy się skoncentrować na nauce. A tej nie brakuje. Codziennie mamy po trzy treningi, na których uczymy się wszystkich elementów motocrossu (od przygotowania „głowy”, praca nad kondycją po jazdę w koleinach, wybieranie torów, prawidłowy start itd. Co mnie najbardziej zaskoczyło, to różnorodność.

Omawia się tu i poddaje analizie praktycznie wszystko, zajęcia są naprawdę intensywne, wyciska się z nas maksimum umiejętności. Mamy fajne towarzystwo, amerykańscy koledzy chętnie z nami rozmawiają, możemy też podejrzeć w wolnej chwili trenujących supercross na sąsiednich torach. Mogę zobaczyć jak trenuje Jordon Smith i pogadać z nim. Ze Stevenem Clarke (były mistrz Europy MX) widzimy się cały czas, wymieniamy uwagi. On tu był wcześniej, więc lepiej pewne rzeczy poznał. Tutaj jest rzeczywiście inny świat, inny wymiar motocrossu. Mam nadzieję, że wszystko mi się przyda i da efekt. Planujemy również wycieczkę na farmę Carmichaela. Do Europy wracamy w marcu, by dokonać ostatniego szlifu przed MXGP w Valkenswaard w Holandii. Kalendarz startów ustalony w teamie jest naprawdę nabity zawodami. Ma to być bardzo pracowity i intensywny sezon. Albo przyniesie on jakiś przełom i da wyniki, albo… trzeba będzie zwinąć żagle i obrać inny kurs. W tym miejscu chciałbym podziękować managerowi teamu JD191 Jiriemu Jankowskiemu za wszystko co dla mnie robi. Sam bym tutaj raczej nie trafił. Na koniec pozdrawiam wszystkich kibiców i znajomych w kraju i mam nadzieję, że nauka da efekty, z których wszyscy będziemy się cieszyć”.

foto: Alek Skoczek (Millsaps Facility Center)