14 czerwca Stowarzyszenie “Enduro Mszana” zaprasza na EXTREME Cross Country

Zanim sezon ruszy na dobre, niektórzy właśnie przed pełnym rozruchem przygotowują coś dla spragnionych wysiłku i upalania. A ponieważ mamy obecnie trend łączenia elementów z dwóch – trzech dyscyplin w jedne zawody, i ta impreza zapowiada się na bardzo ciekawy “eksperyment”. Tym bardziej, że dla tego stowarzyszenia jest to debiut organizacyjny.

Od razu uprzedzamy 150 miejsc z powodu pandemi, zgłoszeń i nie ma możliwości zapisania się w dzień imprezy!.    Rosnąca liczba rozmaitych zawodów i rosnąca popularność tego typu sportów sprawiają, że na takie imprezy przybywa coraz więcej chętnych. Posiadacze crossówek mają się więc gdzie “wyżyć” i przetestować swoje umiejętności. Ma to też ten plus, że przyciąga się na tory i zawody również tych, którzy w dość kontrowersyjny sposób traktują jazdę crossową, gdyż upalają po terenach leśnych lub prywatnych, co wzbudza nieraz zrozumiały sprzeciw mieszkańców. Z kolei organizatorzy takich imprez mają się od kogo uczyć, podpatrywać niektóre pomysły i rozwiązania poprzedników. Wszystko to sprzyja więc popularyzacji i uregulowaniu takiej formy aktywności sportowej.   A jak jeszcze inicjatorzy takich zawodów dostają wsparcie od lokalnych władz i przedsiębiorców, to już jest w ogóle pięknie… Jedną z największych zalet zbliżającego się wydarzenia jest lokalizacja.

Dosłownie tuż przy autostradzie A1, blisko węzła Mszana, w pobliżu autostradowej stacji BP (po drugiej, wschodniej stronie). Kolejną zaletą jest teren , który daje spore możliwości prowadzenia urozmaiconej trasy, z ciekawymi podjazdami. Pokopalniane hałdy, lekkie pagóry i strome skarpy dają się dzięki przyjaznym właścicielom tego terenu wykorzystać dla sportu. W Skrzyszowie, na terenie toru MX, gdzie rozegrane zostaną zawody, organizatorzy przygotują nie tylko ciekawą trasę, z extrasami typu podjazdy, przeszkody, ale i nawet ciepły posiłek dla wszystkich startujących riderów. Mało tego, zestaw startowy zawiera również koszulkę pamiątkową i dyplom ukończenia zawodów. Najmłodsi startujący otrzymają puchary za uczestnictwo i upominki, zaś najlepsze trójki dorosłych puchary i nagrody rzeczowe. Pomysł zorganizowania w tym miejscu takiej imprezy już okazał się strzałem w dziesiątkę.    3 wyścig: klasy E1, E2 100 minut, 3 wyścig: klasa Expert, 100 minut. Poszczególne klasy będą puszczane w odstępach. Quady nie biorą udziału w tych zawodach.   Jedną z najważniejszych dla zawodnika rzeczy będzie elektroniczny pomiar czasu. Tym zajmie się czeska ekipa casomira.cz. Tak więc widać, że jest tu naprawdę dobre podejście do zawodników i do zawodów, czemu tylko można (i nawet trzeba) przyklasnąć. A teraz kilka słów o zespole organizacyjnym.

Marek Bryc i Marek Kuśnierz (skądinąd znany zawodnik) stoją za tym dość nowatorskim na Śląsku przedsięwzięciem. Skąd pomysł na taką imprezę? Oddajmy głos Markowi Brycowi. Znamy się już trochę lat, ale niedawno po prostu Marek wpadł do nas z wizytą, obejrzał teren, okolicę i padło pytanie: “robimy zawody?” No to odpowiedziałem, że “dobra, robimy!” Jakiś czas temu w Stowarzyszeniu doszliśmy też do wniosku, że trzeba coś zrobić dla tego sportu. I to tym bardziej, że w ostatnim czasie nasz region coraz częściej źle patrzy na crossowców. Jak gdzieś przejedzie crossówka, to jest to samo zło. Chcemy więc zmieniać to myślenie i ściągać ludzi na zawody, na tor, pokazywać mieszkańcom, że to może być nie tylko zdrowa i ciekawa rozrywka dla jeżdżących, ale również dla widzów, którzy często nigdy nie widzieli takich zawodów. Zyskaliśmy przychylność wójta gminy Godów, pana Mariusza Adamczyka, mamy też spore zainteresowanie sąsiedniej gminy Mszana, która jest znana z wielu inicjatyw i prężnej działalności. Muszę przyznać, że lokalne władze gminne pomagają znacznie bardziej niż na to liczyliśmy. W sprawę bezpośrednio zaangażowali się wójt Mszany, pan Mirosław Szymanek, oraz jego zastępca, pan Błażej Tatarczyk, którzy wespół z panem Adamczykiem ufundowali nam puchary i dyplomy, ale to nie koniec ich wsparcia.

Jako stowarzyszenie istniejemy dopiero od jesieni 2019r, ale tak naprawdę działamy jako grupa dłużej. Chcieliśmy sformalizować naszą grupę, aby móc lepiej działać, a jak wiadomo konkretne stowarzyszenie może coś więcej niż pojedyncze osoby. Nastawiliśmy się przede wszystkim na najmłodszych, żeby dzieci poznały jazdę motocyklem terenowym, żeby młodzież spędzała czas w ruchu, na dworze – a nie nad smartfonem czy w grach. Zależy nam też na poszerzeniu wiedzy o dyscyplinach crossowych wśród lokalnej społeczności. To co jest przez osoby postronne czasem źle postrzegane, może się jednak okazać ciekawym sportem, który przychodzą obserwować okoliczni mieszkańcy. I jak się okazuje, już coraz więcej ludzi z okolicy dopytuje o te zawody, bo się rozniosło, że u nas coś będzie, a przecież dotąd na nieużytkach rosły tylko chwasty i krzaki. Grupka nam się powiększyła, ostatnie szkolenie z udziałem członka kadry narodowej (Rafał Bracik, uczestnik Sześciodniówki) zgromadziło sporo uczestników.Kolejne treningi przeprowadza Gabriel Chętnicki to jest trening motocross Przychodzą nowi ludzie, chcą się gdzieś spotykać z podobnymi pasjonatami, więc trzeba stworzyć im możliwość. Żeby coś się działo. Staramy się być samowystarczalni, nie oczekujemy od władz nie wiadomo czego, byle tylko można tutaj robić swoje, wykorzystując możliwości terenu. Chcemy to wszystko tutaj mądrze zorganizować, trochę zagospodarować, a dzięki wsparciu przedsiębiorcy i właściciela części terenu, pana Henryka Lisa (firma TransLis) i pozostałych właścicieli mamy możliwość realizacji tych zawodów, za co serdecznie wszystkim przychylnym nam osobom dziękujemy.

Szybko okazało się, że faktycznie to jeszcze nie wszystko ze strony władz lokalnych. Otóż włodarze gminy Mszana zadeklarowali również pomoc w utworzeniu parkingu, oraz oznakowania terenu na czas zawodów. Ilu wójtów w Polsce tak pomaga organizatorom? Żeby podkręcić rangę wydarzenia organizatorzy zaprosili najbardziej znane w regionie radio (Radio 90FM), zaprosili też X-cross, za co dziękujemy i z przyjemnością wybierzemy się na własne oczy zobaczyć jak ten debiut wypadnie, i jakie będą wrażenia uczestników. Nie wątpimy, że to wydarzenie będzie początkiem czegoś, co może stać się bardzo interesującą alternatywą dla wielu riderów z południa kraju. Pamiętajcie, że jeśli impreza “chwyci” i będzie miała wzięcie oraz zainteresowanie, to i chętniej pojawią się jej sponsorzy.  A to może oznaczać jedno – nagrody i jeszcze większy format zawodów. Jeśli nie zdążyłeś się zapisać, przyjedź i kibicuj startującym. Bądź uczestnikiem tej nowej, interesującej inicjatywy. Serdecznie w imieniu organizatorów zapraszamy 14 czerwca do Skrzyszowa na Śląsk! GPS toru: 49.956471, 18.508697

tekst. Alek Skoczek